Wynik złotego konkursu i zapowiedź kolejnego

Moi Drodzy! Dziękujemy Wam za odpowiedzi konkursowe w „złotym konkursie”, który był ogłoszony pod adresem: http://oszczedzanie.biz/blog/zloty-konkurs-na-blogu-wygraj-monete-inwestycyjna/

Wybór był niełatwy, ponieważ Wasze odpowiedzi były naprawdę dobre, jednak w końcu został dokonany. Zwycięzcą okazał się Kolega Sławek.

Sławku, sponsor konkursu skontaktuję się z Tobą w najbliższym czasie w sprawie przekazania nagrody, natomiast całą resztę Drogich Czytelników zapraszam do kolejnej, tym razem ostatniej, edycji konkursu, która wystartuje na moim pierwotnym blogu oszczędnościowym na Blogspocie, od którego kiedyś rozpoczynałem moją blogową karierę… czyli:

Racjonalne Oszczędzanie

Zerkajcie w najbliższych dniach na RO i spodziewajcie się ostatniej edycji naszej „złotej” zabawy.

 

„Złoty” konkurs na blogu! Wygraj monetę inwestycyjną!

Złoto towarzyszy nam od niepamiętnych czasów jako nośnik wartości. Z uwagi na swoje niezwykłe, wręcz magiczne w oczach starożytnych, właściwości nasi przodkowie szybko zaczęli używać go jako środka płatniczego oraz środka akumulacji kapitału. Złoto budowało potęgę imperiów umożliwiało handel oraz rozwój naszej cywilizacji i mimo. że obecnie odeszliśmy od standardu złota w kreowaniu walut narodowych, pozostaje ono wciąż w gruncie rzeczy stabilnym zabezpieczeniem naszych inwestycji, szczególnie w turbulentnych czasach jest ono silną alternatywą w stosunku do lokat bankowych.

Czy kiedykolwiek myślałeś/aś o ulokowaniu części swoich oszczędności w złocie? Czy ma to sens? Notka na stronie serwisu Goldsaver.pl, który polecę w dzisiejszym spisie mówi, że 100 lat temu dobry samochód można było kupić za 1000 dolarów lub 20 uncji złota, dziś bardzo dobry samochód również można kupić za 20 uncji złota ale za 1000 dolarów już nie. Dlaczego tak jest?  Współczesny pieniądz, który nie jest już oparty na parytecie złota, traci wartość w skutek inflacji. Kurs złota oczywiście podlega prawom rynku, raz jest ono trochę droższe, raz trochę tańsze, natomiast w długoterminowym okresie “trzyma wartość” jak żaden inny składnik naszego majątku.

Chcąc kupić fizyczne złoto napotykamy jednak na pewną przeszkodę. Nawet stosunkowo mała sztabka o wadze 1 uncji trojańskiej kosztuje ponad 5 tysięcy zł. Czy jednak chcąc oszczędzać w fizycznym złocie musimy jednorazowo wyasygnować aż tyle pieniędzy? Na szczęście nie, można oszczędzać na naszą pierwszą sztabkę złota stopniowo, co umożliwia polecany dzisiaj serwis Goldsaver.pl.

Już za kwotę tak małą, jak 10 zł, możemy kupić fizyczne złoto w serwisie. Oczywiście waga tak zakupionego srebra jest zbyt mała, aby można je sformować w sztabki inwestycyjne, dlatego opisywany serwis, firmowany przez grupę Goldenmark, którego własnością jest także znana Czytelnikom Mennica Wrocławska, przyjmuje zasadę, że do chwili uzbierania złota w ilości 1 uncji, znajduje się one zdeponowane w skarbcu, natomiast fizyczna sztabka jest wysyłana do Klienta w chwili osiągnięcia tego poziomu. Oczywiście zdeponowane złoto, będące już w naszym posiadaniu możemy odsprzedać, zgodnie z regulaminem serwisu (co daje nam oczywistą przewagę w stosunku do zakupu na raty). Za otrzymane w serwisie zakupy otrzymujemy faktury z wyszczególnionym wolumenem zakupu.

Dlaczego zatem nie skorzystać z okazji i nie zainwestować w klasyczny, sprawdzony i niezawodny nośnik wartości jakim jest fizyczne złoto. Zapraszam Was do wizyty na Goldsaver.pl i zapoznania się z możliwościami zakupu złota, które on oferuje.

…a teraz zapowiadany konkurs!

Konkurs

Wspólnie z serwisem Goldsaver.pl chciałbym Was zaprosić na blogowy konkurs, w którym możesz wygrać półuncjową srebrną monetę lokacyjną widoczną na poniższym zdjęciu.

Wszystko co musisz zrobić to wysłać zgłoszenie na mój e-mail: HarvardPolska(małpa)yahoo.com – wiadomość powinna zawierać Twoje dane kontaktowe, dzięki czemu Organizator konkursu będzie mógł przesłać ci ewentualną nagrodę. Należy także udzielić odpowiedzi na poniższe 3 pytania w komentarzach poniżej :

Pytania konkursowe:

1. Ile gram złota jest w jednej uncji trojańskiej?

2. Na czym polega rafinacja złota?

3. Jaka była, w Twoim odczuciu, najlepsza inwestycja, której udało si się dokonać?

Regulamin konkursu: http://goldsaver.projekty-nuorder.pl/Goldsaver_regulamin%20konkursu.pdf

Zapraszamy!

Konkurs kończy się 12 maja 2016 r. o godzinie 21.30!

Złota niespodzianka od Putina

Niemiecka gazeta Die Welt znowu pisze o Putinie i jego wręcz maniakalnym dążeniu do uniezależnienia Rosji od dolara. Wszyscy wiedzą, że pewnego rodzaju wojna pomiędzy Rosją i Zachodem toczy się już od dłuższego czasu. I jest to “wojna” finansowa.

Die Welt podkreśla, że działania Rosjan w kierunku zwiększenia swoich rezerw złota nie mają właściwie ekonomicznego poparcia. Co to znaczy? Masowe zakupy złota mogą przynieść Rosji umocnioną pozycję, tym samym osłabiając dolara. Decyzje Putina ewidentnie dążą do pełnej niezależności kraju.

Dlaczego sprawa wydaje się tak poważna? Przecież w większości gazet, tak samo jak w telewizji – cisza. No właśnie. Prezydent Rosji, bez ściągania na siebie zbędnej uwagi, skupuje złoto systematycznie i w sporych ilościach. Czy można to poprzeć jakimiś statystykami? Okazuje się, że to prostsze niż mogłoby się wydawać. Wystarczy porównanie rosyjskich rezerw złota z ubiegłym rokiem. Już w styczniu uległy zwiększeniu o całe 20 ton. 1300 ton – to całkowita ilość rezerw złota, jaką dysponują Rosjanie wg danych z Die Welt.

Jednym z powodów, dla których Putin dąży do niezależności walutowej są konsekwencje kryzysu. Kredyty na międzynarodowych rynkach, jak i reszta transakcji w ogóle, przeprowadzane są z reguły w dolarach. Nałożenie na Rosję sankcji uniemożliwiło więc tamtejszym przedsiębiorstwom pozyskiwanie takich kredytów oraz pozbawiło wielu innych dróg otrzymywania funduszy. Po prostu stało się przeszkodą dla w pełni sprawnego działania biznesu.

Od roku 2004 rezerwy złota w Rosji zwiększyły się czterokrotnie. Wydaje się więc, że bez względu na ponoszone teraz koszta Putin chce wyswobodzić się spod amerykańskiej ręki. Skupowanie złota jest niezaprzeczalnie kłodą rzucaną pod nogi zachodnim walutom, dążącym do dominacji. Tej dominacji właśnie chce zapobiec Rosja, tym samym pozbawiając finansowo silniejsze kraje ich największej broni – pieniądza.

Równie skrupulatnie za powiększanie rezerw złota wzięły się Chiny. Na ten moment ich ilość przekracza rosyjskie o 300 ton. Łatwo można dostrzec podobieństwo między tymi dwoma krajami względem ich działań. Mianowicie, zarówno Chiny, jak i Rosja nieustannie skupują złoto, podczas gdy i tu, i tu sytuacja gospodarcza nie jest najlepsza. Mimo teoretycznego braku funduszy na takie zakupy, ciągle ich dokonują. Nie odbiło się to bez echa na cenach za uncję. Obecnie wynosi już nieco ponad 1250 dolarów.

Czy obydwa państwa tak kurczowo trzymają się planu uniezależnienia od USA, czy może jest to zwykła zbieżność obranych na ten moment strategii? Póki co, Rosja i Chiny znajdują się poza podium jeśli chodzi o rezerwy złota. Pierwsze trzy miejsca: USA, Niemcy i Włochy. Tuż za nimi Francja i dopiero potem Chiny, Rosja – w tej właśnie kolejności. Jak długo ranking zostanie zachowany w tych samych proporcjach?

Polecam:

Tony złota pod Polską

 

Wycofanie przez Niemców złota z USA

Stany Zjednoczone stoją na czele państw z największymi zapasami złota. Na drugim miejscu znajdują się Niemcy. Wielkość ich zapasów szacuje się na 3384 tony. Ich znaczna większość jest przechowywana za granicą. Niemcy ulokowali swoje złoto w Paryżu, Londynie oraz Nowym Jorku. Raptem 30 proc. niemieckich zapasów tego metalu przechowuje się w kraju (wg danych z 2012 roku).

Już nie raz Niemcy naciskali na sprowadzenie pozostałych 70 proc. na swój teren. Temat stał się delikatny i nie był poruszany od dłuższego czasu. Społeczeństwo niemieckie obawiało się głównie o część złota przechowywaną w USA. Zdaniem specjalistów Amerykanie byli zdolni do skonfiskowania jej w każdej chwili a nawet wykorzystania w celu wywarcia presji na Niemcy w najmniej spodziewanym momencie.

Plan Niemiec polega na sprowadzeniu z powrotem do kraju takiej ilości złota, by znajdowała się w nim ponad połowa całkowitych zapasów. To wszystko ma się odbyć w ciągu czterech kolejnych lat. Carl – Ludwig Thiele, szef Bundesbank, poinformował, iż w 2014 roku 120 ton niemieckiego złota wróciło do Niemiec – w tym aż 85 ton ze Stanów.

Co myślisz na ten temat? Ja myślę na przykład, że całe polskie zasoby złota powinny znajdować się w Polsce (pod dobrze uzbrojoną ochroną).

Sposoby inwestowania w złoto

W dłuższym horyzoncie inwestycyjnym, zakup złota jest najbezpieczniejszym i najbardziej opłacalnym sposobem lokaty nadwyżek finansowych. Osoby zainteresowane inwestycją w ten kruszec, mają do dyspozycji zarówno produkty złote istniejące w postaci fizycznej, jak i występujące w formie zapisu elektronicznego instrumenty finansowe, których zyskowność zależy od sytuacji panującej na rynku złota.

Choć od tysięcy lat złoto cieszy się niesłabnącą popularnością, dopiero od niedawna – dzięki rozwojowi rynków surowcowych i finansowych – można lokować w nie środki za pomocą tak wielu różnych metod. Dziś, inwestorzy mogą korzystać z szerokiego spektrum produktów, które pozwalają inwestować w złoto nie tylko w sposób bezpośredni (np. sztabki złote, monety bulionowe), ale również pośredni – za pomocą giełdowych instrumentów finansowych. W niniejszym artykule przedstawiamy najważniejsze formy inwestycji w ten surowiec, a także podpowiadamy, która z nich może okazać się najkorzystniejszym rozwiązaniem.

Jak bezpośrednio inwestować w złoto?

Inwestorom zainteresowanym lokatą kapitału w złoto istniejące fizycznie (złoto inwestycyjne) zaleca się przede wszystkim zakup sztabek złotych lub monet bulionowych. Te pierwsze zazwyczaj mają masę od jednego do tysiąca gram. Niewątpliwą zaletą sztabek jest możliwość ich łatwego przechowywania, transportu, a także ewentualnego upłynnienia. Niezwykle ważne jest jednak to, aby posiadały oznaczenia mennicy, która je wyprodukowała – nadaje to produktowi wiarygodności i ułatwia ewentualną sprzedaż.

Innymi produktami, które służą stricte do inwestycji w złoto, są monety bulionowe, których wartość zależy przede wszystkim od ilości kruszcu użytego do ich wytworzenia. W praktyce, ze względu na dodatkowe walory artystyczne i kolekcjonerskie, zazwyczaj są one nieco droższe od sztabek o tej samej masie. Co więcej, tego rodzaju monety muszą mieć próbę wynoszącą co najmniej 90% czystego złota w stopie, co wynika z wymogów stawianych przez ustawę o podatku od towarów i usług.

Jak pośrednio inwestować w złoto?

W złoto można inwestować także w sposób pośredni – kupujący papiery wartościowe emitowane przez przedsiębiorstwa wydobywające i przetwarzające złoto, firmy jubilerskie, mennice, czy też inwestując środki w instrumenty finansowe, które posiadają ekspozycję na ruch cen złota. Do instrumentów, których wartość zależy od sytuacji na rynku tego kruszcu, zalicza się m.in:

  • jednostki funduszy inwestycyjnych – zarówno tych posiadających w portfelu akcje spółek surowcowych, jak i tych, które inwestują bezpośrednio w złoto,
  • fundusze ETF – odzwierciedlające zachowanie indeksu giełdowego, który składa się z akcji firm surowcowych,
  • certyfikaty na złoto,
  • opcje i kontrakty terminowe na złoto,
  • kontrakty CFD na złoto.

Część z wymienionych instrumentów finansowych (kontrakty CFD, opcje, kontrakty terminowe) ma mocno spekulacyjny charakter, który sprowadza się właściwie do zakładu, czy w danym okresie kurs złota wzrośnie czy też spadnie. W praktyce, umożliwiają one właściwie tylko i wyłącznie dokonywanie inwestycji o krótkim horyzoncie czasowym – od kilku minut do kilku tygodni lub miesięcy. Co więcej, tego typu produkty odznaczają się wysokim ryzykiem, które – ze względu na występowanie dźwigni finansowej – może przełożyć się na szybką utratę całości zainwestowanego kapitału. Z kolei akcje, fundusze inwestycyjne czy fundusze ETF, są produktami, których zyskowność zależy od szeregu złożonych czynników – często niezwiązanych stricte z rynkiem złota.

Którą formę inwestycji warto wybrać?

Zakup złota istniejącego fizycznie stanowi idealne rozwiązanie dla inwestorów zainteresowanych długoterminową lokatą kapitału. Decydując się na taką formę inwestycji można bowiem nie tylko zabezpieczyć oszczędności przed inflacją, ale także ochronić je przed negatywnymi skutkami rynkowych turbulencji, kryzysów walutowych czy niestabilnej sytuacji gospodarczej lub geopolitycznej. Co więcej, za wyborem złota inwestycyjnego przemawia fakt, iż odznacza się ono kilkoma unikatowymi cechami, których nie posiada żaden inny kruszec, instrument finansowy czy pieniądz papierowy. Te wyjątkowe cechy wiążą się m.in. z tym, że złoto:

  • może pełnić funkcję waluty, która jest honorowana praktycznie w każdym kraju,
  • jest fizycznym nośnikiem wartości, której nie mają pieniądze czy instrumenty finansowe,
  • występuje w ograniczonej ilości, a więc – w przeciwieństwie do pieniądza papierowego – nie da się go ,,dodrukować’’,
  • w przypadku konfliktu zbrojnego można je bez problemu zabrać ze sobą i spieniężyć w innym, bezpiecznym kraju.

Istotną zaletą złota inwestycyjnego jest także fakt, iż jest ono łatwo dostępne nie tylko dla inwestorów dysponujących dużym zasobem kapitału, ale także dla tych, którzy chcą korzystnie ulokować drobne oszczędności rzędu kilkuset złotych. Ważne jest jednak to, aby dany wyrób pochodził od wiarygodnego dostawcy złota. Godnym polecenia rozwiązaniem jest zawarcie transakcji ze sprawdzonym producentem złota inwestycyjnego, takim jak Mennica Polska, która oferuje zarówno sztabki złote jak i monety bulionowe (http://inwestycje.mennica.com.pl/produkty-inwestycyjne/zloto/). Warto też zaznaczyć, że tego rodzaju produkty są zwolnione z podatku VAT, a zysk, który pojawia się w przypadku ich dalszej odsprzedaży, nie podlega żadnemu opodatkowaniu.

Z kolei instrumenty finansowe umożliwiające pośrednią lub ,,wirtualną” inwestycję w złoto, są pozbawione wszystkich wymienionych korzyści, które są charakterystyczne dla złota inwestycyjnego. W tym przypadku mamy do czynienia z produktami stawiającymi złoto w roli zwykłego przedmiotu wirtualnego handlu, który przybiera postać elektronicznego zapisu na rachunku. Choć taka forma inwestycji generuje zazwyczaj wysokie ryzyko, w przypadku trafnych przewidywań dotyczących przyszłych scenariuszy na rynku złota, może przynieść bardzo wysokie zyski – nawet w krótkim okresie. To, który z produktów sprawdzi się najlepiej w danym przypadku, zależy więc od awersji do ryzyka, horyzontu czasowego inwestycji, wysokości inwestowanego kapitału, a także posiadanej wiedzy z zakresu finansów.

Złoto inwestycyjne a podatki

W trudnych, niepewnych gospodarczo czasach chętnie inwestujemy w złoto. Kupujemy sztabki albo monety bulionowe, by sprzedać je z zyskiem lub po prostu zachować na bliżej nieokreślone „potem”. Warto pamiętać jednak, że kupno i sprzedaż złota wiąże się z pewnymi obowiązkami względem fiskusa.

Co to jest złoto inwestycyjne?

Zanim przypomnimy podstawowe obowiązki podatnika inwestującego w złoto, przypomnijmy – dla porządku – definicję tego, o czym mowa, a więc złota inwestycyjnego. Znajdziemy ją między innymi w treści ustawy o podatku VAT. Otóż przepisy określają mianem złota inwestycyjnego:

  • złoto w sztabkach (lub w postaci płytek) o próbie minimum 995 tysięcznych, co oznacza, że stop musi zawierać co najmniej 99,5% czystego złota;
  • złote monety o próbie co najmniej 900 tysięcznych (minimum 90% czystego złota w stopie), wybite po roku 1800, będące obowiązującym środkiem płatniczym w kraju pochodzenia oraz sprzedawane po cenie, która nie przekracza o więcej niż 80% wartości rynkowej złota zawartego w monecie;
  • złoto reprezentowane przez papiery wartościowe.

W pierwszym przypadku sprawa jest jasna i oczywista. Sytuacja trzecia natomiast odnosi się do złota inwestycyjnego kupowanego lub sprzedawanego w postaci „papierowej”, a nie fizycznej.

Złoto takie można nabyć na http://inwestycje.mennica.com.pl/zloto/

Złoto inwestycyjne i obowiązki podatkowe

W zależności od tego czy nabywamy lub zbywamy złoto fizyczne czy papierowe oraz czy robimy to jako osoba czy jako firma, obejmują nas różne przepisy podatkowe. Złoto w sztabkach lub złote monety bulionowe to – wedle obowiązującego prawa – ruchomości, zatem mają tu zastosowanie takie zobowiązania względem fiskusa, jak na przykład w sytuacji kupna czy sprzedaży auta. Gdy natomiast wchodzi w grę złoto pod postacią certyfikatów, lokat opartych na złocie etc. mamy do czynienia z inwestycjami w tzw. instrumenty finansowe.

PCC – podatek od czynności cywilnoprawnych

Jeżeli kupujemy złoto inwestycyjne na przykład bezpośrednio od jednej z mennic, pamiętajmy jedynie o tym, aby zachować dowód zakupu. Jeśli kupujemy prywatnie – jako osoba fizyczna od innej osoby fizycznej, mamy obowiązek uiszczenia 2% podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Owe 2% liczy się od wartości dokonanego przez nas zakupu i należy je w ciągu dwóch tygodni od dnia transakcji wpłacić na konto właściwego nam urzędu skarbowego. Nie musimy tego robić, jeżeli zakup był „nieduży”, czyli gdy nabyliśmy od kogoś na przykład złotą monetę bulionową o wartości poniżej 1000 PLN. A co jeśli chcemy ją sprzedać z zyskiem?

PIT – podatek dochodowy

Podatek dochodowy musimy zapłacić, jeżeli sprzedajemy nasze złoto inwestycyjne w czasie krótszym niż 6 miesięcy od momentu jego zakupu (niezależnie od tego czy nabyliśmy je od osoby prywatnej czy od firmy). Należy wówczas uiścić w US 18% od kwoty zysku, jaki osiągnęliśmy na sprzedaży tegoż złota. Podatek taki uwzględnia się i rozlicza dopiero w rocznym zeznaniu PIT, w ramach innych źródeł dochodu. Uwaga! Jeżeli handel złotem inwestycyjnym nie jest kwestią sporadyczną, kupujemy i sprzedajemy sztabki lub monety regularnie, powinniśmy zarejestrować działalność gospodarczą… Wtedy pojawia się kwestia VAT.

VAT – podatek od towarów i usług

Złoto inwestycyjne jest – na szczęście dla wszystkich – zwolnione z podatku VAT. Traktuje się je w tym przypadku jak walutę, a nie surowiec, dlatego też coraz chętniej inwestujemy właśnie w ten kruszec, Ustawa mówi, iż „zwalnia się od podatku dostawę, wewnątrzwspólnotowe nabycie i import złota inwestycyjnego, w tym również złota inwestycyjnego reprezentowanego przez certyfikaty na złoto asygnowane lub nieasygnowane, lub złota, którym prowadzony jest obrót na rachunkach złota, oraz w szczególności pożyczki w złocie i operacje typu swap w złocie, z którymi wiąże się prawo własności lub roszczenie w odniesieniu do złota inwestycyjnego, a także transakcje dotyczące złota inwestycyjnego związane z kontraktami typu futures i forward, powodujące przeniesienie prawa własności lub roszczenia w odniesieniu do złota inwestycyjnego.” (patrz: art. 122 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług).

Blask złota w słoneczny dzień.

Witajcie, dziś na „złamanie” tej okropnej pogody mam coś słonecznego i pozytywnego, mianowicie próbkę złota.Przedmiot nie ma wielkiej wartości finansowej, próbka jest w formie ultra-cienkich listków złota, ma natomiast wartość estetyczną i kolekcjonerską.

Mimo różnych zawirowań inwestycyjnych złoto było, jest i będzie godną uwagi inwestycją. Papierowe waluty nie raz podlegają dewaluacji, a w wielu przypadkach, także w historii najnowszej, ludzie zostawali z bezwartościowymi papierami w kieszeniach.

Złoto zawsze, ale to zawsze trzyma jakąś wartość.

Osobom posiadającym złoto inwestycyjne radzę nie przejmować się zawirowaniami jego wartości, o ile jest to traktowane jako inwestycja długookresowa nie warto ulegać panice przy skokach wartości i wyzbywać się posiadanego kruszcu.

Moje powyższe słowa oczywiście nie są rekomendacją inwestycyjną w sensie prawnym. Decydujecie sami 🙂

Exit mobile version