Internetowy kantor wymiany walut – korzystne rozwiązanie

Zbliża się okres wakacyjny i niedługo wielu z nas będzie przygotowywać się do zagranicznych wojaży. W wakacjami za granicą wiążę się pewien temat – konieczność używania waluty innej niż złoty. Wielu z nas tuż przed wyjazdem idzie do klasycznego, stacjonarnego kantoru, jednak tutaj warto przyjrzeć się oferowanemu kursowi wymiany, a najlepiej porównać go z kursami walut dostępnymi w internecie.

W klasycznym kantorze może nas spotkać niespodzianka, co prawda możemy zapłacić jedynie około 1,5% wartości wymienianej sumy, ale jeśli zagapimy się i wymienimy w pierwszym brzegu kantorze myśląc, że kurs na pewno będzie dobry, możemy się gorzko rozczarować, koszt wymiany może bowiem sięgnąć 10%. Ufff… niestety kiedyś wymieniłem gotówkę posiadaną w portfelu tuż przed wylotem, na lotnisku i potem się nieźle zdziwiłem porównując paragon z kantoru z kursami walut w internecie. Nie było to pozytywne zdziwienie.

Inną alternatywą jest użycie zwykłej karty płatniczej przypisanej do naszego konta ROR, którą posiadamy w portfelu. Rozwiązanie wydaje się eleganckie i wygodne, jednak tutaj także możemy się zdziwić, jeśli nie czytamy tego, co jest napisane drobnym drukiem. Może się okazać, że bank także na tym zarobi. Wymieniając waluty w banku możesz ponieść koszta nawet do 6% wymienianej sumy.

Według mnie najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie konta walutowego, dobrze jeśli jest ono powiązane z kartą płatniczą. Posiadając takie konto w naszych bankach nie jesteśmy jednak zdani tylko na wymianę walut tamże. Można skorzystać z internetowego kantoru wymiany walut, np. Walutomat.plprowizja tutaj wynosi zaledwie 0.2% (przy wymianie środków powyżej 200 tys. zł staje się ona coraz niższa).

Jak działa wspomniany kantor internetowy? Warto zaglądnąć sobie na link: https://www.walutomat.pl/jak-to-dziala/ – w skrócie – system opiera się na wymianie walut pomiędzy użytkownikami, system zestawia oferty użytkowników i przeprowadza je automatycznie. Jeśli chodzi o samą wymianę mamy zasadniczo dostępne dwie opcje. Pierwsza to szybka wymiana po aktualnie najlepszym kursie, gdzie kurs jest automatycznie ustalany na podstawie najlepszych ofert użytkowników, druga to samodzielne ustalenie pożądanego kursu. W takim przypadku realizacja nastąpi kiedy dostępne oferty spełnią określony przez Ciebie kurs.

Walutomat jest największą, pozabankową giełdą wymiany walut w Europie, więc na pewno będziesz zadowolony z wypróbowania narzędzia innego (i bardziej zyskownego) niż kupno walut w banku lub w stacjonarnym kantorze.

Ostatni okrągły funt

W grudniu ubiegłego (już!) roku wypuszczono ostatnią partię okrągłych funciaków. Ostatecznie okrągłe monety zostaną zastąpione innymi – dwunastościennymi.

Nowa moneta w kształcie dwunastościanu jest masywna, ze srebrnym środkiem i złotym obramowaniem. By zapobiegać fałszerstwom posiada innowacyjne zabezpieczenia. Obecnie aż 3 proc. tego nominału w obiegu jest podrobiona.

Już na początku 2017 roku pierwsze dwunastościenne funty pojawią się w użyciu. Przez ostatnie 32 lata wyprodukowano aż 2,2 miliarda okrągłych monet. Informacja o zmianach nie schodziła więc ostatnimi czasy z pierwszych stron brytyjskich gazet.

21 kwietnia 1983 roku wypuszczono pierwszego okrągłego funta. O ile mi wiadomo zaprezentował go wtedy książę Karol. Dyrektor naczelny królewskiej mennicy podkreśla, że zakończenie produkcji okrągłych monet o nominale jednego funta jest zamknięciem pewnego rozdziału w jej tysiącletniej historii. Odejście od znajomej formy powoduje nawet pewien rodzaj nostalgii u przyzwyczajonych do niej Brytyjczyków.

Mennica królewska śmiało patrzy w przyszłość i zapewnia, że nowy kształt funta w niedługim czasie stanie się równie rozpoznawalny co standardowy – okrągły. Do tej pory okrągły funt służył na Wyspach bardzo dobrze, nie ma też powodów, dla których miałoby się to zmienić w przypadku dwunastościanu. Najzwyczajniej po wielu latach przyszedł czas na zmiany.

Jak bez ryzyka zarabiać na wymianie walut?

Okazuje się, że nie trzeba być graczem na wielkim rynku forex, by zarabiać na wymianie walut. Korzyści zapewniają również wszelkie programy partnerskie najpopularniejszych kantorów internetowych. Jednym z nich jest rozwiązanie zaproponowane przez kantor cashbroker.com. Nazywa się „Zostań Brokerem”.

Na czym to polega?

Program skierowany jest dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą, same wymieniają walutę, albo też współpracują z firmami, która dokonuje takich operacji. Współpraca odbywa się tutaj na zasadach kontraktu brokerskiego. Jak można zacząć?

Wystarczy zarejestrować się na platformie broker.cashbroker.com. Kandydat otrzymuje swój indywidualny numer brokerski. Potem nie pozostaje mu nic innego, jak wymieniać pieniądze samemu lub szukać klientów, którzy będą to robić „na jego konto”.

Ile można zarobić?

Jak można przeczytać na stronie cashbroker.com: „Za przeprowadzenie transakcji w kwocie powyżej 1000 jednostek waluty, dostajesz prowizję w wysokości 15 pipsów (od wolumenu transakcji)*.” Co to tak naprawdę oznacza? Można to łatwo przeliczyć. Jeśli w danym miesiącu przez nasze konto „przepłynie” 1 000 000 jednostek (kwotę przemnożymy przez 0,0015 – 15 pipsów), to my otrzymamy 1500 PLN.

Prowizja zostaje wypłacona do 10 dnia każdego miesiąca.

* (dotyczy czterech podstawowych walut – EUR,USD,GBP,CHF).

Warto?

Tutaj należy zaznaczyć, że zawsze warto. Tym bardziej, że kantor zapewnia takie warunki, że z pewnością wiele osób, czy firm zdecyduje się na korzystanie z jego usług. Należą do nich przede wszystkim:

  • darmowa rejestracja konta, brak prowizji przy wymianie,
  • brak kosztów przelewu
  • naprawdę atrakcyjne kursy
  • marża na poziomie 0,25%

Do tego należy również wspomnieć, że to kantor, który w całości działa w oparciu o polski kapitał, co dzisiaj rzeczywiście jest wartością.

Denominacja złotego: 1 stycznia 1995 r.

Nie tak dawno wszyscy świętowaliśmy nadejście Nowego Roku. Przy tej okazji warto wspomnieć o okrągłej, 20. Rocznicy nie byle jakiego wydarzenia w polskiej gospodarce, bo o denominacji złotówki. Dokładnie 1 stycznia 1995 roku złotówka miała już o cztery zera mniej niż w grudniu 1994 roku. Po zabiegu denominacji 1 zł stał się równowartością 10 000 zł w starym systemie. Do tego czasu każdego Polaka można było nazwać milionerem i bynajmniej, nie świadczyłoby to o jego wybitnym statusie społecznym. Miesięczna pensja przeciętnego Kowalskiego wahała się wtedy pomiędzy 10 a 20 milionami złotych.

Dla zilustrowania wagi tej sumy należy podać przykładowe ceny kilku produktów, głównie spożywczych, jakie obowiązywały przed 1995 rokiem. Jedno jajko to wydatek około 2 000 zł, litr mleka – ponad 5 000 zł, natomiast kilogram cukru – prawie dwa razy tyle. W naszym zestawieniu nie mogłoby zabraknąć jeszcze jednej pozycji, mianowicie za butelkę popularnej wódki obywatel musiał zapłacić nawet 80 000 zł.

Jeszcze do początku roku 1997 w obiegu były stare nominały. Pomimo tego, operacje księgowe czy też transakcje w bankach musiały być przeprowadzane w zgodzie z nowymi wytycznymi. Spowodowało to niemałe problemy, gdyż społeczeństwo potrzebowało czasu by przywyknąć do nowej sytuacji. W sklepach ułatwieniem było podwójne ometkowanie produktów, w starych i nowych pieniądzach, instytucje miały jednak za zadanie dostosować się od razu. Wypełnianie dokumentów czy zleceń było nie lada wyzwaniem, przez co kolejki w bankach nie należały w tym okresie do najkrótszych.

Bodźcem do przeprowadzenia denominacji była przede wszystkim hiperinflacja w latach 1989-1990, która sięgnęła 1395%. Jej efektem było nieformalne zaprzestanie używania monet. Zabiegu denominacji nie można było dokonać w dowolnym momencie. Czekano by inflacja nie przekraczała 10% w skali roku. Ostatecznie Sejm uchwalił ustawę w lipcu 1994 roku a przygotowaniem denominacji zajęła się była prezes NBP, Hanna Gronkiewicz Waltz. Wizerunki polskich królów na banknotach są nam dobrze znane. Na 10, 20, 50, 100 i 200 nowych złotych prezentują się kolejno Mieszko I, Bolesław Chrobry, Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło i Zygmunt Stary.

Do łask wrócił bilon. Z początku banki zamawiały zbyt małą ilość tłumacząc to jego nadmiernym ciężarem. Finalne zniknięcie starego pieniądza datuje się na 1997 rok, chociaż aż przez 13 kolejnych lat można było nadal wymieniać go w bankach. Dziś milionowe ceny są tylko mglistym wspomnieniem i bohaterami anegdot.

A jak jest u Ciebie? Czy pamiętasz stare pieniądze?

Exit mobile version