Nasze pieniądze z OFE zawłaszczone przez ZUS nie zostaną zwrócone

Przypomnijmy w 2014 roku rząd PO w celu „ratowania” stanu finansów publicznych skonfiskował nasze oszczędności odkładane na kotach OFE w łącznej wysokości 150 miliardów złotych. Każdy z nas stracił nieuchronnie część kapitału odkładanego na naszą emeryturę.(Tylko nieliczni niepoprawni optymiści bowiem wierzą, że pieniądze „przeniesione” do ZUS kiedyś jeszcze zobaczymy.)

„Reforma” została zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego, który dziś orzekł, że ta konfiskata naszych oszczędności na emeryturę jest zgodna z konstytucją.

Jak ma taki wyrok rozumieć przeciętny Kowalski. Czy tak, że jeśli mu się zepsuje toaleta to może iść do ZUSu i skonfiskować sobie ich zestaw (taka sytuacja wydarzyła się naprawdę w jednym ze „znajomych” urzędów)?

To jeszcze nie koniec, dzisiejszy wyrok daje zielone światło nowo formującemu się rządowi PiS do sięgnięcia po resztę naszych pieniędzy, czyli kolejne 150 mld zł, które nadal są na kontach OFE.

W świetle dzisiejszego wyroku rodzi się nieuchronne pytanie – czy jakiekolwiek „oszczędzanie” na emeryturę w ZUS/OFE, czy innym „funduszu” rzekomo „gwarantowanym” przez państwo ma sens. Może racje mają ci, którzy na ile mogli uciekli od ZUS wykorzystując luki w systemie?

Kochanie… jak to Ci powiedzieć, nasze oszczędności wsiąkły…

Wyciągnięcie pieniędzy z OFE na niewiele się zdało.

Z informacji podanych na łamach „Rzeczypospolitej” wynika, że mimo wyciągnięcia z OFE około 150 mld złotych, w 2015 roku pozycja „świadczenia społeczne” w budżecie będzie opiewała na kwotę 83 mld, co odpowiada niemal 30% całkowitych wydatków.

Rozbijając te kwotę na czynniki:
– dopłata do świadczeń wzrosła z 30 do 45 mld złotych,
– 5,5 mld w ramach nieoprocentowanej pożyczki
– dopłata do KRUS-u w wysokości 17 mld
– 15 mld złotych na emerytury służb mundurowych.

Nie dziwi też informacja, że ZUS marnuje pieniądze przeznaczone na wypłacenie świadczeń emerytalnych. W Termach Nałęczowskich zabawiała się elita lubelskiego ZUS-u, na tyle liczna, że dla zwykłych kuracjuszy miejsc w hotelu już nie starczyło.

Autorka O.

Spóźnienie z deklaracją OFE? Co robić? Okno transferowe OFE/ZUS.

31 lipca 2014 upłynął termin składania deklaracji dla osób, które chciały, aby część ich składki emerytalnej, mianowicie 2,92% była transferowana do OFE. W przypadku braku decyzji do 31 lipca całość tej sumy będzie automatycznie transferowana do ZUS. Czy można to zmienić?

Zanim jednak podejmiemy kwestię OFE/ZUS zapraszam do zapoznania się z publicystyką na temat systemu emerytalnego jako spójnej całości:

OK. Tymczasem odpowiedzmy na zadane pytanie. Owszem! Można to zmienić!

Po pierwsze w komfortowej sytuacji są młodzi ludzie dopiero rozpoczynający pracę! Każdy ze 'świeżaków’ na rynku pracy ma dokładnie 4 miesiące na zawarcie umowy z wybranym Otwartym Funduszem Emerytalnym, czyli OFE. W przypadku braku decyzji automatycznie całość składki zostanie przekazana do ZUS i decyzję będzie można zmienić po otwarciu tzw. okna transferowego.

Po drugie, każdy z nas może zmienić swoją decyzję w czasie trwania tzw. okienek transferowych trwających od 1 kwietnia do 31 lipca w danych latach: 2016, potem co 4 lata w 2020 r., 2024 r., 2028 r. Itp. Oświadczenie o przyszłej składce emerytalnej będzie można złożyć osobiście w oddziale ZUS, listownie i przez internet w formie elektronicznej na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUSu.

Spóźnienie na deklarację 31 lipca 2014 nie jest jeszcze tragedią, można ten czas wykorzystać na przyglądniecie się dynamice sytuacji z OFE i podjąć ten wybór jeszcze raz już za 2 lata, a jeśli jeszcze nie podjałeś pracy ten dylemat cię nie dotyczy! Wedle wszystkich przewidywań dot systemu emerytalnego nie wplynie to znacząco na wysokość (czy może raczej… niskość!!!) emerytury.

Przeczytaj także:

ZUS zamiast OFE? Czy środki ZUS podlegają dziedziczeniu? Dziedziczenie środków z OFE po przejściu na emeryturę.

 

Czy oświadczenie OFE można przesyłać pocztą?

Polacy to naród lubiący odkładać wszystko na ostatnią chwilę i tak zapewne będzie z wyborem OFE. Znając życie w ostatnim dniu miesiąca w ZUS ustawią się długie kolejki petentów, którzy w ostatniej chwili stwierdzą, że chcieliby mimo wszystko pozostać w OFE. W mojej rodzinie pewna osoba właśnie zdecydowała o pozostaniu w OFE, lecz czasu na pojechanie do oddziału ZUS nie było. Co zrobić w takim przypadku?

Zanim wybierzecie przeczytajcie:

Czy wybrać OFE czy ZUS?

Co zrobić skoro już zdecydujemy o pozostaniu, a czasu na stanie w kolejkach nie będzie? Osobiście sugeruję pobranie wniosku ze strony ZUS – możecie to zrobić klikając tutaj! http://pue.zus.pl/documents/10181/0/ZUS-US-OFE-01_pdf

Proszę pamiętać o podpisie na drugiej stronie wniosku!!!

Całość należy „zapakować” w list polecony, na kopercie i poświadczeniu wysyłki dopisać „Wniosek OFE” by było wiadomo o co chodzi i by w razie czego mieć dowód wysłania wniosku. Koszt 4,30 z kopertą, list zwykły, bez priorytetu.

Na koniec pamiętajmy, że liczy się data nadania – Poczta Polska jest urzędem państwowym, dlatego teoretycznie można wysyłać wnioski do ostatniej chwili, ale my woleliśmy nie czekać 😉

Decyzja ZUS/OFE oraz program do budżetu domowego.

Z dzisiejszych aktualności pragnę Wam przedstawić moje saldo w funduszu emerytalnym. Mówię otwarcie, że jako osoba samozatrudniona dążę do płacenia jak najmniejszego ZUSu, który z reszta i tak jest zbyt wysoki w stosunku do spodziewanej emerytury.

Zawsze starałem się optymalizować składkę ZUS/OFE. Jak? Korzystałem w przeszłości ze zniżek dla przedsiębiorców, przez jakiś czas także byłem osobą zatrudnioną na część etatu w rodzinnej firmie.

Nie spodziewam się zatem wielkiego kapitału w OFE i na dzień ustawowego przekazania części składek do ZUS moja przekazana liczba jednostek rozrachunkowych w Pekao Pioneer wynosiła 5585,57 zł co dawało ca. 163 jednostki rozrachunkowe. Obecnie pozostało mi ca 157 jednostek tj. 5503,78 zł.

No i teraz przede mną decyzja – co zrobić? Przekazać to do ZUS czy pozostać w OFE? Macie jakieś pomysły?

Druga sprawa na dziś, to program do budżetu domowego ze strony www.Domowe-Finanse.pl opisany wczoraj w artykule gościnnym:

Marysi historia o oszczędzaniu…. z życia wzięte…

Zapraszam do lektury.

Exit mobile version