Nowa kopalnia bursztynu w Polsce

W wydobycie bursztynu zainwestować chce Grupa Kapitałowa Europejski Fundusz Energii. Nowa kopalnia ma ruszyć pod Słupskiem. Teren pod wydobycie został już zakupiony przez Discovery sp. z o.o. Szacuje się, że zasobność złoża wynosi około 20 ton. 15 ha to rzekomo całkowita powierzchnia działek, na których bursztyn występuje. Spółka kupiła na razie 1,84 ha.

Głównym odbiorcą surowca będą Chiny. Wszystko przez niezwykłą popularność tej konkretnej odmiany, w którą bogate są możdżanowskie złoża, właśnie w Państwie Środka. Jest to bursztyn najwyższej jakości, o mlecznym kolorze. To właśnie inwestor z Chin wraz z EFE sfinansują kopalnię.

Eksport przewidziany jest także na Izrael, na razie jednak toczą się w tej sprawie negocjacje. Rentowność przedsięwzięcia wzrosła dzięki rosyjskiemu embargo. Ceny bursztynu są teraz znacznie wyższe. Możdżanowskie złoża to największe w Polsce jeśli chodzi o bursztyn, a obecnie nie są eksploatowane. Szyby z czasów prosperowania na tym terenie dużej kopalni, założonej w XVIII wieku przez Josepha Liepmana, mogą osiągać głębokości nawet do 23 metrów.

Paweł Kulczyk – prezes Europejskiego Funduszu Energii S. A. przekonuje o wysokiej opłacalności biznesu bursztynowego w Polsce, jak również zapewnia, że nie jest to jedyny projekt, nad którym pracują. Inwestycja w wydobycie bursztynu to pierwsze postanowienie strategii rozwoju Grupy Kapitałowej EFE. Została ona niedawno opublikowana, a jej założenia to głównie angaże w projekty dotyczące dóbr naturalnych.

W poniedziałek, 1. lutego b.r., Discovery sp. z o.o. złożyła wniosek o koncesję na rozpoznawanie i wydobywanie złóż bursztynu w Możdżanowie.

PS. Polecam także:

Tony złota pod Polską

 

Ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Anglii

Ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Wielkiej Brytanii, Kellingley Colliery, położona w północnej części kraju nieopodal Leeds, właśnie zostaje zamknięta. Wydobycie surowca było już od dawna nieopłacalne. Wysokie koszty wydobycia i malejące ceny węgla na rynku nie pomagały. W ubiegłym roku 42 miliony ton surowca, które zostały importowane w zupełności wystarczyły na zaspokojenie zapotrzebowania Brytyjczyków. Natomiast dążenia Anglii do pozyskiwania energii w bardziej ekologiczny sposób, np. przy użyciu elektrowni nuklearnych jeszcze zmniejszają poziom tych zapotrzebowań. Wszystko przez ogólną walkę z globalnym ociepleniem, której ofiarą padł przede wszystkim węgiel.

Jeszcze na początku ubiegłego wieku Wielka Brytania produkowała 300 milionów ton węgla kamiennego w ciągu roku, ale wówczas (lata 70-te ubiegłego wieku) doszło także do protestów górników, które były przyczyną okresowego racjonowania energii elektrycznej na Wyspach. Stąd politycy zaczęli swoją walkę z węglem kamiennym. Do prywatyzacji większości kopalni doszło za czasów Margaret Thatcher (nie bez powodu nazywana Żelazną Damą).

Obecnie rząd brytyjski nie ma już takiej satysfakcji z zamknięcia kopalni, gdyż wiąże się to ze zwolnieniem 450 osób tuż przed świętami. Były górnik a teraz poseł Wielkiej Brytanii, Dennis Skinner, ocenia to jako nieuczciwe. Tak czy inaczej, ostatnia podziemna kopalnia niegdyś górniczej potęgi, jaką była Anglia, jest zamykana na dobre.

 Czytaj też:

Węgiel podstawą polskiej energetyki

 

Ile wydaliśmy na pierwszą polską elektrownię jądrową?

Nie wiem czy pamiętacie, ale 2009 roku ogłoszono budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Od tego roku łącznie wydano już około 200 mln zł, mimo, że budowa nie ruszyła. W ciągu ostatnich 6 lat sowicie opłacani eksperci nie wybrali nawet finalnej lokalizacji przyszłej elektrowni.

Specjalnie w tym celu stworzone spółki, czyli PGE Energia Jądrowa i PGE EJ1 przyniosły natomiast imponujące wynagrodzenia zatrudnionym w nich osobom. Według Gazety Wyborczej były wiceprezes w spółkach PGE Energia Jądrowa i PGE EJ 1 w pierwszej połowie roku uzyskał dochód w wysokości 599.340,00 zł, czyli niemal 100 tys. zł miesięcznie. Rewelacja!

Czy także chciałbyś mieć taką pracę? Ja niniejszym deklaruję chęć na objęcie stanowiska prezesa, mam duże doświadczenie w teoretycznych dywagacjach na temat polskiej energetyki.

Cena węgla ARA, górnictwo a podatki

W tym tygodniu Prezydent podpisał ustawę, która zezwala gminom na zakazanie palenia w piecach węglem na swoim obszarze. Ma to zapobiegać tworzeniu się smogu i zanieczyszczeniu powietrza, tymczasem polskie kopalnie mają problemy, a partia polityczna, z której wywodzi się Prezydent deklaruje pomoc dla górnictwa. Ciekawe zestawienie faktów.

Jeszcze ciekawsza jest informacja – zestawienie, na które natknąłem się na Twitterze, z którego wynika. że polskie kopalnie zapłaciły między rokiem 2013 a 2014 ponad 71 miliardów zł w podatkach.

Tymczasem ceny węgla ARA wynoszą w kontraktach na kwiecień, maj, czerwiec 49,95 $ za tonę i nic nie wskazuje na to, by miały spaść. (Wyjaśniam, ARA to średnia cena węgla na rozładunku w kluczowych europejskich portach – w Amsterdamie, Rotterdamie i Antwerpii.) Średni koszt wydobycia węgla w Polsce to natomiast 90 $.

I teraz ciekawe jak zachowa się rząd utworzony po najbliższych wyborach. Zabije dojną krowę, którą niewątpliwie jest polskie górnictwo, patrząc na chwilowe wahania cen na rynku, czy podejmie działania wspomagające.

Zagłosujemy, poczekamy, zobaczymy.

P.S. Jeśli jeszcze nie masz mnie na Twitterze to na co czekasz? Ikona niebieskiego ptaszka pod moim zdjęciem po prawej, klik…

Exit mobile version