Samochód – ciąg dalszy pomysłów na oszczędzanie

Dzisiaj dalszy miniblogowy post na temat samochodowych oszczędności. Jeśli jeszcze nie słuchałeś/aś zapoznaj się z moim ostatnim nagraniem MP3 na temat oszczędzania w aucie:

Samochód – kilka pomysłów na oszczędzanie. MP3

Tymczasem zapraszam na porcję kolejnych pomysłów i oczywiście po ich lekturze czekam na Twoje sugestie.

– nowe auto i serwis: przed kupnem nowego modelu samochodu zastanów się nad jego przyszłą obsługą – czy będzie tania, czy będziesz w stanie zrobić coś samodzielnie: przykład Ford Focus II 1.6 TDCI, który posiadam jest bardzo oszczędnym samochodem jeśli chodzi o jazdę, jednak aby np. wymienić filtr kabinowy trzeba odkręcać jeden z pedałów, co właściwie skazuje mnie na każdorazowe korzystanie z serwisu, aby wymienić przepaloną żarówkę w jednym z modeli Renault, należy odkręcić zderzak i część karoserii, itp. – uważaj na takie pułapki

IMG_0242

Zdjęcie wstawione dzięki uprzejmości Pana Krzysztofa, dziękuję 😉

– jeśli masz czas – wykonaj niektóre czynności serwisowe samodzielnie, na przykład: czy wiesz, że można samodzielnie serwisować klimatyzację a nawet samodzielnie ozonować ją (nowe ozonatory kosztują już od 150 zł)

– myj samochód samodzielnie poza myjnią – pieniądze zostawiane w myjni (np. samoobsługowej) mogą wydawać się nieduże, ale w dalszej perspektywie wydatki kumulują się – ale uważaj, mycie auta na parkingu miejskim może skończyć się mandatem, nawet na własnym podjeździe na terenie miasta woda wpływająca na ulicę może zwrócić uwagę „życzliwego” sąsiada lub straży miejskiej

– jeśli dużo jeździsz i nie masz specjalnych świateł do jady dziennej, to jednorazowo wydaj parę zł więcej i zamontuj LEDy do jazdy dziennej, oszczędzisz na paliwie i wymianie przepalających się żarówek, inwestycja zwróci się na pewno

IMG_0251

Zdjęcie wstawione dzięki uprzejmości Pana Krzysztofa, dziękuję 😉

– jeśli regularnie dojeżdżasz do pracy nawet po kilkanaście km dogadaj się z kimś z pracy, lub firmy obok i jeźdźcie razem na zmianę (raz autem kolegi, raz swoim), znajomy oszczędza tak do kilkuset zł miesięcznie (3 kolegów wozi ekipę na zmianę do Wrocławia)

– naucz się racjonalnego używania auta, a jeśli uczysz się j. angielskiego – to naucz się też przysłowia: „A bike runs on fat and saves you money. A car runs on money and makes you fat.” 😉 …Czy zatem nie można czasem zamienić auta na rower? Czy naprawdę zawsze musisz podjeżdżać samochodem pod sklep 150m od Ciebie?

Na dziś to na tyle i myślę, że temat jak najbardziej będzie kontynuowany 😉