Po dniu św. Patryka… piwo Miłosław… oraz miła Pani akwizytor :-)

Wczoraj był dzień św. Patryka, który od czasów pubowo-studenckich mam zwyczaj umiarkowanie celebrować. W Poznaniu w czasach moich studiów puby, najpierw stylizowane na irlandzkie, w następnych latach reszta podchwyciły pomysł tej celebracji, jako że sam koncept pubu wywodzi się z kultury anglosaskiej… a gdzie Anglosasi tam przecież też Irlandczycy…

Na obrazku widzicie obiekt, który przysłużył się wczorajszej celebracji – jest to nieco wyższa półka niż koncerniaki HGB (niestety większość popularnych marek piw przez te lata dramatycznie się zepsuła przypominając jakieś kocie siuski, a nie szlachetny napój), ale lepiej wydać mniej, kupić mniej za to lepszej jakości i na drugi dzień głowa nie boli.

Niestety nie udało mi się kupić czegoś bardziej właściwego do celebracji św. Partyka, czyli…

Piwo Raciborskie Zielone

…ale się kiedyś nadrobi.

Aha, miła Pani Akwizytor, która sądząc po kontekście rozmowy wzięła mój kontakt z bloga własnie się przekonała, że ze mną trzeba się nieco więcej napracować. Oczywiście Panią Akwizytor vel. Master Chef Telemarketingu serdecznie pozdrawiam, a Czytelnikom wyjaśniam, że obecnie na telesprzedawców mam na ogół jedną natychmiastową reakcję…

…zaczynam im coś sprzedawać i oferować.

A zawsze mam coś do sprzedania i zaoferowania 🙂

7 komentarzy do “Po dniu św. Patryka… piwo Miłosław… oraz miła Pani akwizytor :-)”

  1. Każdy powód dobry, żeby sie napić 😉
    A jak nie ma powodu to należy go jak najszybciej wymyśleć 😉
    Miłosław dobry… Zasadniczo wszystkie od nich są dobre choć ja preferuję ciemne…

  2. Poszedłem tropem św. Patryka patrona Irlandii…
    Poszukałem powodu 😀
    No bo co?
    „a niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż…” swe powody mają 😀
    No i wyszły mi nawet dwa takowe 😀
    23 kwietnia – św. Wojciecha -patrona Polski (to możnaby nawet do spółki z Czechami „skręcić”), oraz 8 maja – św Stanisława też patrona Polski 😀

        1. Wojciecha mamy wspólnego ze Słowiańskimi Braćmi z dołu mapy, czyli Pepikami – no i pora sympatyczna na piwkowanie przy grillu. Potencjalne idealne nowe święto narodowe….

          :->

          1. Trzeba, by w to wkręcić prezesa Ciechana (i Bojana takowoż), bo to człowiek przychylny mocno idei narodowej 🙂

Skomentuj blog rafała Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version