Jak ominąć korki na trasie: A1, Malbork, Rybina, Stegna. Trasa autora na Mierzeję Wiślaną.

Zostałem kilka razy już zapytany przez znajomych na FB o moje przejazdy nad morze, konkretnie na popularną na Pomorzu Zachodnim Mierzeję Wiślaną i sposób na unikniecie korków, szczególnie w Malborku. Niestety, kiedyś kilkukrotnie udało mi się skutecznie utknąć w długim i męczącym korku w Malborku, ale skłoniło mnie to do poszukania alternatywnych tras na piękną Mierzeję Wiślaną.

Zanim przejdziemy do rzeczy polecę 2 wpisy o nadmorskich wycieczkach…

…a teraz do dzieła.

Przede wszystkim na Żuławach mamy 3 notorycznie korkujące się miejsca. Malbork, Rybina, Stegna.

Malbork

Korek w Malborku często da się częściowo ominąć skrótem skręcając na rogatkach miasta tuż na lewo na ulicę Tczewską (jadąc w kierunku Stegny), oraz na prawo, przy powrocie. Jest to jednak rozwiązanie połowiczne, pomagające uniknąć tylko lekkich korków.

Znacznie lepiej jest skorzystać z trasy przez Nowy Staw, którą pokazuję na obrazku. 95% nawierzchni jest tuż po remoncie, reszta bardzo przyzwoita – jedzie się bardzo przyjemnie.

Skrot_omijajacy_malbork

Most w Rybinie to miejsce, którego nie da się raczej ominąć, jeśli most jest zamknięty i utworzy się kilkukilometrowy korek w kierunku Nowego Dworu marny nasz los. Kiedyś udało mi się ominąć większą część takiego korka jadąc drogą techniczną wzdłuż wałów rzeki Tugi (od 2giej wioski przed Rybiną, od strony Malborka, wylot w Tujsku). Nie polecam jednak tego oficjalnie, jak gdzieś utkniesz przy wałach pamiętaj, że Cię ostrzegałem.

patenttuga

Stegna to skrzyżowanie, gdzie ruch ze wschodniej i zachodniej części Mierzei się naturalnie spotyka i korkuje, zwłaszcza w godzinach powrotów znad morza.

Rozwiązanie? Zignorować plażę w Stegnie, która w dodatku jest strasznie zatłoczona i jak dla mnie po prostu brudna, następnie w Rybinie skręcić na Sztutowo (są tam 2 rożne zjazdy i trasy, druga jest krótsza).

To by było na tyle, życzę udanych wakacyjnych wojaży i mogę założyć się o złote kalesony, że mój opis uratuje dzień nie jednemu z Googlowiczów przeglądających mój blog 😉 Pozdrawiam!