Aplikacje finansowe – czego im brakuje?

Sklepy z aplikacjami mobilnymi przepełnione są aplikacjami finansowymi, które zamieniają nasz telefon w wirtualne centrum finansowe. Niektóre z nich są wymysłem programistów. Inne, szczególnie zagraniczne, cieszą się sporą popularnością. Czy aplikacje finansowe to jedynie gadżet, czy skuteczne źródło oszczędzania?

Jeszcze kilka lat temu kontrolowanie finansów nie było tak łatwe i wygodne jak dziś. Głównym sprzymierzeńcem był wtedy ołówek i kartka, a dla nieco bardziej zaawansowanych arkusze kalkulacyjne. Rewolucja mobilna sprawiła jednak, że mamy dziś do dyspozycji szereg aplikacji finansowych dostępnych na smartfony oraz tablety. Zastanówmy sie zatem: Co nam daje korzystanie z aplikacji finansowych i czego im wciąż brakuje do pełnej skuteczności?

Atuty i wady aplikacji finansowych

Atuty:
  • Upraszczają prowadzenie ewidencji finansowej;
  • Gromadzą dane w jednym miejscu;
  • Motywują do oszczędzania;
  • Sprzyjają wzrostowi świadomości finansowej;
  • Dokonują analizy finansowej w postaci przejrzystych wykresów;
  • Oferują rozbudowane możliwości analizy przychodów i wydatków.
Wady:
  • Brak całościowego spojrzenia na finanse w perspektywie długookresowej;
  • Wymagają systematyczności. Niektóre transakcje należy wpisywać ręcznie;
  • Bywają przeładowane zbyt dużą ilością funkcji;
  • Wymagają założenia konta webowego;
  • Wymagają podania danych przy rejestracji.

Nowością na rynku jest aplikacja finansowa Finarchy.com, której premiera planowana jest na koniec października br. Jej twórcy zapewniają, że aplikacja ma pozwalać na dużo bardziej zaawansowane i kompleksowe zarządzanie finansami osobistymi niż aplikacje konkurencyjne. Dotyczy to m.in. takich kwestii jak: planowanie długookresowe, a także analiza majątku netto.

Dodatkowo, jak czytamy na stronie projektu, aplikacja rozpatruje różnorodne scenariusze jak np. choroba, niezdolność do pracy, powiększenie rodziny, zmiana formy zatrudnienia w perspektywie bezpieczeństwa i płynności finansowej. Jednocześnie aplikacja ma być intuicyjna oraz prosta w obsłudze.

Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że Finarchy.com, zgodnie z ambicjami jej twórców, wypełni luki aktualnie istniejących aplikacji i skutecznie zachęci nas do oszczędzania.

Aplikacje bankowe

Odrębną kategorię stanowią aplikacje bankowe. Jak przewidują eksperci bankowi, współczesne technologie zdetronizują banki w postaci, z jaką mamy dziś do czynienia. Aplikacje będą pełniły rolę narzędzia wspomagającego podejmowanie decyzji konsumenckich.

Jakkolwiek aplikacje bankowe mogą być dla wielu wygodniejsze i szybsze, w przeciwieństwie do reszty aplikacji finansowych, pomijają transakcje gotówkowe, stanowiące wciąż ok. 90% wszystkich transakcji. Aplikacje te jednak wymagają dłuższej i bardziej szczegółowej analizy, dlatego nie będę ich w tym artykule opisywał szczegółowo.

Aplikacje desktopowe

Poza wymienionymi aplikacjami webowymi i mobilnymi, należy również wspomnieć o ciągle popularnych, w pewnych kręgach, aplikacjach desktopowych. Ich przykładem może być Microsoft Money. Aplikacje tego typu nie są jednak ergonomiczne z uwagi na konieczność instalowania ich na dysku i nie zawsze dostępne aktualizacje.

A jakie są Wasze doświadczenia z aplikacjami finansowymi? Czekam na Wasze komentarze poniżej.

Jeden komentarz do “Aplikacje finansowe – czego im brakuje?”

  1. Witam

    Korzystam, z Microsoft Money od kilku miesięcy i jeszcze jestem na etapie rozpoznawania. Dodatkowo mam małą bazę w Accessie, którą prowadzę od kilku lat. O ile moja baza pozwalała na zbieranie tylko wydatków o tyle Microsoft Money pozwala na zebranie przychodów, wielu kont. Generalnie jednym okiem widzę co mam. Próbowałem też kilku aplikacji na smartfony. Pozwalały zbierać impulsywne wydatki, na które nie miałem paragonów i w tym zakresie były przydatne.
    Nie korzystałem z aplikacji webowych.

    Moje obserwacje są następujące:

    – Jeżeli wprowadzamy dużo danych możemy liczyć na dużo zestawień i analiz. Nie należy jednak przesadzać bo rejestrowanie danych stanie się męczarnią.

    – Systematyka niestety jest wskazana niezależnie od typu aplikacji, ponieważ przy dużej ilości transakcji gotówkowych nie mamy możliwości importu danych np. z banku. BTW ostatnio się zapuściłem i musiałem uzupełnić 500 transakcji, nic przyjemnego (miałem paragony). Inna sprawa, że nawet gdyby nawet zaimportować dane z banku, często można transakcję np. z supermarketu podzielić na kilka kategorii: żywność, chemia gospodarcza i inne.

    Zastanawiałem się jak powinna wyglądać moja optymalna aplikacja i wyszło mi, że Powinna być możliwość pracy na jednej bazie za pomocą dowolnych urządzeń np. Laptop, PC, smartfon i tablet tak aby wprowadzenie jednym urządzeniem skutkowało uaktualnienie danych w każdym miejscu (to robi się skomplikowane)

    Funkcjonalność powinna być dostosowana do urządzenia.

    Pozostaje kwestia wymiany i bezpieczeństwa danych tzn. gdzieś w chmurze czy lokalnie na dysku, urządzeniu. Jak wykonują się backupy danych?

    Zaawansowane funkcje są fajne, jeżeli potrafimy z nich korzystać oraz wiemy jak działa dana funkcjonalność. Czasami dla tych ambitnych wystarczy wyrzucić dane do plików np. Excela żeby sobie poanalizować.

    Na razie tyle

    Pozdrawiam

    M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version