Inwestycja alternatywna?

Zdjęcie-0167Z tej numizmatycznej „inwestycji alternatywnej” będą mieli niezły ubaw moi Koledzy z blogosfery (Wojtek z IA… tak to także do Ciebie…), bo jest to przykład czegoś równie sensownego jak naprawa laptopa przez zamaszyste uderzenie młotkiem.

Totalny bezsens, Monthy Python inwestycyjny. Don’t do that at home! Minister Zdrowia Szczęścia i Pomyślności ostrzega.

Regionalne 'numizmaty’ czy inne pamiątki sprzedawane turystom w różnych ciekawych miejscach wydają się ciekawym zakupem, jednak ten wyrób wprost woła o pomstę do nieba…

…a mogło być dobrze. Można było za odrobinę więcej kasy zlecić jakiejś mennicy okolicznościowe dukaty z Nordic Gold, które może… ale to może… nasi prawnukowie mogliby sprzedać z zyskiem na jakiejś aukcji staroci. Tymczasem mamy tu kicz o fatalnej jakości wykonania.

Jako patriota lokalny powinienem zachwycać się czymś takim, jednak stopień kiczowatości takich „numizmatów” powala nawet tak tolerancyjną osobę jak ja. Nie kupujcie takich okolicznościówek. To teksańska masakra numizmatyki.

Alternatywa dla drogich perfum – olejki eteryczne.

Czy oryginalne perfumy nie są czasem zbyt drogie na naszą kieszeń, a tzw. podróbki pachną przez chwilę, a potem zapach ulatnia się?

Nie jeden fan domowych oszczędności zauważył już, że o wiele taniej jest kupić olejki eteryczne lub ich kompozycje, takie same olejki jak stosowane w aromaterapii i użyć ich jako perfum.

Olejki eteryczne mogą być stosowanie na skórę lub ubranie, tak jak klasyczne perfumy, można je komponować, robić na ich bazie własne kompozycje. Koszt? Już od kilku zł za małą fiolkę, wystarczającą na całkiem długi czas 🙂

Spróbuj, koszt niewielki, a może uda ci się znaleźć optymalną kompozycję!

Moneta Srebrna – Generał Maczek

Na tej pięknej srebrnej 10-złotówce straciłem około 30% od kwoty, za którą ją kupiłem, co wskazuje, że inwestycje alternatywne nie są sprawą łatwą i inwestycja w „kruszec” nie zawsze kończy się dla nas dobrze. Jednak nabyłem ją jako zupełnie zielony i początkujący inwestor nie zwracający uwagi na dość duży nakład (zapowiedź straty) i mam do niej pewien sentyment „historyczny”. Niezależnie od wartości obecnej i przyszłej zamierzam sobie ją zachować w kolekcji.

Jakie parametry ma ta moneta?

  • Rok emisji: 2003
  • Nakład: 44 tys.
  • Masa: 14,14 g
  • Stop: Ag 925

 

Oszczędności w domu – Duży efekt drobnej zmiany.

Rozmawiałem jakiś czas temu z czytelnikami oraz z fachowcami odnośnie odnawiania mebli z płyty MDF – chciałem je szlifować i odmalowywać – decyzja zapadła taka, że nie będę malował mebli – przeprowadziłem konserwację dobrym środkiem pielęgnacyjnym do mebli, a także wymianę uchwytów. To wszystko. Dlaczego?

Wymiana uchwytów to drobna rzecz, ale wyraźnie zmienia styl umeblowania. Problem tkwił w tym, że od czasu zakupu mebli wiele zmieniliśmy w salonie i stary styl średnio pasował. Bliższe oględziny stanu mebli przekonały mnie, że nie warto szaleć z przemalowywaniem, którego efekty na tym materiale naprawdę trudno przewidzieć, a według jednej opinii trwałość rozwiązania to około 1 rok.

Tak zabieg to co najwyżej dobry sposób jeśli staramy się np. wynająć swoje stare mieszkanie wraz z wyposażeniem i nie inwestować w całość. Zdecydowanie nie miałem ochoty na takie jednorazowe zabiegi, które wprowadzą mi niezły chaos w domu a ich efekt trwa co najwyżej jeden sezon.

Mała zmiana „techniczna” kosztowała mnie w sumie dokładnie 66 zł daje dość widoczny efekt. Zmieniłem łącznie 22 uchwyty. Nowe uchwyty są szersze, w całkowicie innym kształcie, w kolorze matowego aluminium.

Kilka razy podczas przeprowadzek, zmian i renowacji zauważyłem już, że czasem drobna zmiana, wniesiona niskim nakładem kosztów radykalnie zmienia wizerunek całości.

Zachęcam Was do podobnych innowacji.

Gdzie są najlepsze promocje? Poczekaj na okres po Świętach!

Korzystne zakupy z pewnością polegają na łapaniu się na różne okazje cenowe. Kupienie całkiem dobrego jakościowo produktu w niskiej cenie umożliwiają nam promocje. Najlepiej wstrzymać się z zakupem do okresu po Świętach.

Znalezienie dobrej oferty zazwyczaj nie jest tak proste, jak nam się wydaje. W gazetkach przesyłanych nam do domu i na adresy mailowe zazwyczaj są fikcyjne promocje. Sporo marketów pozbywa się towarów, lub sprzedaje marnej jakości produkty. Jeżeli chcemy łapać prawdziwe okazje, powinniśmy udać się na wyprzedaże, szczególnie te poświąteczne. Promocje sięgają wówczas nawet 70 – 80%.

Kupienie eleganckiej koszuli z dobrej jakościowo bawełny w cenie poliestrowego podkoszulka wcale nie jest takie trudne, jeżeli wiemy kiedy i gdzie jej szukać. Promocje są szczególnie atrakcyjne w sklepach typu outlet, gdzie i tak są z reguły ceny niższe niż w innych punktach sprzedaży. Okazje znajdziemy tu praktycznie na każdym produkcie, a to wszystko tylko dlatego, że dana rzecz znalazła się w poprzednim katalogu.

Najlepiej jest zrobić rekonesans okolicy w pełni sezonu, tak aby wiedzieć gdzie wybrać się, gdy nastaną posezonowe promocje. Tylko czy zdołamy się oprzeć świątecznemu szaleństwu zakupowemu?

Promocja w McDonald’s – zrób sprytną podmiankę!

Niedawno zostałem poproszony o pojechanie do McDonald’s i kupienie paru rzeczy do szybkiego przekąszenia…

Jakie było moje zamówienie? Tortilla oraz małe frytki… jednak w tym momencie do głowy przyszła mi dyskusja, która toczyła się na Korzystnych Zakupach – mianowicie rozmowa o tym, że czasem więcej produktów można kupić taniej niż mniej.

Zapytałem o zestaw i otrzymałem prawie dokładnie w tej samej cenie tortillę, średnie frytki zamiast małych i butelkę wody mineralnej.

Jeśli by ktoś z Was nie wiedział można tam zamiast coli robionej z koncentratu zamówić po prostu wodę mineralną albo wybraną herbatę Lipton.

Czy wiecie, że w zestawach McDonald’s można wymienić tuczące i kaloryczne frytki na sałatkę warzywną?

Paliwo Arktyczne ON na Statoil

Ostatnio temperatura ewidentnie spada poniżej zera i to szczególny czas zadbać o silnik Diesla, jeszcze nie tak dawno miałem 3/4 baku paliwa przejściowego – jesiennego i dylemat, czy wyjeździć to jakoś i zalać zwykłe paliwo zimowe, czy zrobić coś innego.

Przecież jednak nie będę 'zjeżdżał’ paliwa tylko po ty by je zużyć – a to niestety jeden z dylematów użytkownika silnika Diesla – zdecydowałem, że podjadę na jedną z sieciowych stacji i zobaczę czy jest już paliwo arktyczne, które według zapewnień producenta nie ścina się do temperatury -32 stopni. Koszt oczywiście jest zauważalnie wyższy niż zwykłego ON.

Jeśli to paliwo jest produkowane na zasadzie fabrycznego dodania depresatora, który obniża temperaturę krzepnięcia oleju napędowego, to byłoby bardzo miło – jeśli natomiast to jest paliwo, które ma po prostu mniej frakcji krzepnących 2 niskiej temperaturze (parafina!) to przy przejściowych temperaturach jest to jakiś półśrodek.

Tak czy inaczej zaliczyłem już raz wytrącenie się parafiny w Dieslu i totalne unieruchomienie samochodu. Nic miłego i myślę, żę lepiej się zabezpieczyć.

Exit mobile version