Wieści z oblężonego miasta.

Obserwując zachowania ludzi naokoło dochodzę do wniosku, że szykuje się jakaś katastrofa. Putin atakuje? Może po Krymie Rosjanie przypomnieli sobie o odzyskaniu Kongresówki i robią mobilizację? Nie wiem, nie oglądam durnego zjadacza czasu pod nazwą TV, poza incydentalnym programem na NG czy Discovery lub jakimś klasykiem na kanale firmowym.

Skąd wniosek? Kolejki w sklepach są nie do uwierzenia. Zapasy żywności, które widzę w koszach zakupowych, starczą na co najmniej na miesiąc ruskiego oblężenia, widziałem starszego pana kupującego 10 butelek wódki 0,7l więc niechybnie to jakieś przygotowanie na wojnę  jak Ruscy wkroczą trzeba się będzie czymś opłacić sołdatom.

Co wy na to? Rzeczywiście jakaś katastrofa idzie?

MAS_Mle_1892_1685

Z innej beczki – z dobrze poinformowanych źródeł na Pomorzu wiem, że masowo jest na nie zwożony statkami węgiel np. z Chile i praktycznie całe Pomorze, tam gdzie węgiel jest potrzebny, jedzie na tym surowcu, wiele innych regionów Kraju bierze węgiel od Ruskich, podczas gdy nasze śląskie kopalnie muszą wygaszać produkcje i miliony ton niesprzedanego węgla zalega na hałdach.

Górnicy są wkurzeni i być może szykuje się w najbliższych Tuskowi „mały majdan” – może przy okazji wkroczą Ruscy, poratować swojego sojusznika… premieru Tusku pomożyt…

…i to by pewnie wyjaśniało gorączkowe zakupy na miesiąc czy półtora siedzenia w ziemiankach pod bombami 😛

P.S. Przy okazji zapraszam, o ile ktoś jeszcze nie zaglądął: