Prosty sposób na tańsze tankowanie

Witajcie! Dziś mała zmiana, na blogu Remigiusza piszę ja – Piotr Górnicki z konto-lokata.pl.

Wiecie, na co dzień piszę o ofertach bankowych, ale to wcale nie znaczy, że lubię banki. Wręcz przeciwnie. Przypuszczam, że banki mają do mnie taki stosunek, jak ja do nich. Dlaczego? Bo nie pozwalam, żeby na nas zarabiały. To my mamy zarabiać na bankach. Bankowcy lubią nas skubnąć tu i tam. Wykorzystują naszą słąbszą pozycję, żeby narzucać swoje warunki i korzystać z naszej niewiedzy. Ale nie jest tak źle. Na szczęście są blogerzy finansowi, którzy odsiewają słabe lub wręcz niebezpieczne propozycje a opisują te, na których czytelnicy mogą coś zyskać. I właśnie jedną z takich ofert dziś przedstawię.

Santander Consumer Bank (dalej będę pisał „Santander”) raczej niczym nas nie zadziwia. Czasem zakładałem tam lokaty, ale nigdy nic poza tym. Ten bank kojarzył mi się z jakimiś podejrzanymi pożyczkami gotówkowymi i nie sądziłem, że mogą mieć w ofercie coś ciekawego.

Ale jest propozycja, z której po prostu trzeba skorzystać. Santander ma kartę kredytową, która daje zwrot 3% za zakupy paliwa. Oprócz tego mamy zwrot 1% za pozostałe zakupy dokonywane kartą. Limit zwrotu to 30 zł miesięcznie.

Mało? Wcale nie mało, bo ofert zwrotów za zakupy prawie już w bankach nie ma. Poza tym zyskujemy bez jakiegoś szczególnego wysiłku. Po prostu robisz zakupy i część wydatków wraca do Twojej kieszeni. Proste.

Karta jest bezpłatna, jeśli wybierzemy wyciąg drogą elektroniczną oraz na rachunku karty rozliczone zostaną w danym miesiącu transakcje na co najmniej 1000 zł. Jeśli nie będzie 1000 zł w skali miesiąca, to karta kosztuje 4,9 zł.

Santander nie ma zbyt dużo oddziałów, ale to nie problem. Kartę można założyć wygodnie przez internet.

Biorę kartę i 3% zwrotu za paliwo

I już. Nie ma opłaty rocznej. Nie trzeba zakładać konta ani żadnych dodatkowych produktów. Oczywiście nie doradzam pobierania za pomocą tej karty pieniędzy z bankomatu. Nie opłaca się.

Czy warto?

Pewnie, że warto. Ja tankuję miesięcznie za ok. 500 zł. Z tego mam zwrot 15 zł. Resztę zwrotu dostaję już za zakupy w innych sklepach. Tam jest zwrot 1%, ale kolejne 15 zł nazbiera się bez problemu. 

Promocja trwa od października 2016 i nie jest ograniczona czasowo. Nie jest więc to jakaś szybka akcja nastawiona na przyciągnięcie klientów i zmianę warunków na mniej korzystne. Oczywiście bank może w pewnym momencie zrezygnować ze zwrotów, ale my też możemy z karty zrezygnować w każdym momence z zachowaniem 30-dniowego terminu wypowiedzenia.

Premia jest zwolniona z podatku.

Dostajemy jeszcze car assistance. Tego nigdy za dużo. Czaem się przydaje.

Haczyk?

Nie ma haczyków. Oferta jest prosta. Nic nie kombinują. Natomiast w toku użytkowania karty zobaczyłem coś, o czym warto pamiętać. Klasyfikacja wydatków do zwrotu 1% lub 3% następuje na podstawie różnych kodów MCC przypisanych do poszczególnych branż. Np. sprzedaż paliw ma kod MCC 5172. I takie punkty sprzedaży lubimy, bo mamy wtedy zwrot 3%. Tu trzeba jednak uważać, bo o ile nie ma problemu ze stacjami benzynowymi jak np. Orlen, to rozbieżności mogą się pojawić, jeśli będziemy tankować na stacji przy hipermarkecie. Sprawdziłem np., że za tankowanie na stacji przy Tesco dostałem 3%, natomiast przy Auchan dostałem 1%. Widać po prostu, że stacja przy Tesco zarejestrowana jest jako osobny punkt sprzedaży, natomiast ta przy Auchan nie została wydzielona ze sklepu i nadal ma kod MCC spożywczaka.

Przeczytaj warunki promocji.

Biorę kartę i 3% zwrotu za paliwo