Inwestycja alternatywna?

Zdjęcie-0167Z tej numizmatycznej „inwestycji alternatywnej” będą mieli niezły ubaw moi Koledzy z blogosfery (Wojtek z IA… tak to także do Ciebie…), bo jest to przykład czegoś równie sensownego jak naprawa laptopa przez zamaszyste uderzenie młotkiem.

Totalny bezsens, Monthy Python inwestycyjny. Don’t do that at home! Minister Zdrowia Szczęścia i Pomyślności ostrzega.

Regionalne ‚numizmaty’ czy inne pamiątki sprzedawane turystom w różnych ciekawych miejscach wydają się ciekawym zakupem, jednak ten wyrób wprost woła o pomstę do nieba…

Zdjęcie-0166

…a mogło być dobrze. Można było za odrobinę więcej kasy zlecić jakiejś mennicy okolicznościowe dukaty z Nordic Gold, które może… ale to może… nasi prawnukowie mogliby sprzedać z zyskiem na jakiejś aukcji staroci. Tymczasem mamy tu kicz o fatalnej jakości wykonania.

Jako patriota lokalny powinienem zachwycać się czymś takim, jednak stopień kiczowatości takich „numizmatów” powala nawet tak tolerancyjną osobę jak ja. Nie kupujcie takich okolicznościówek. To teksańska masakra numizmatyki.