Zakaz sprzedaży żarówek. Czy jeszcze można kupić klasyczną żarówkę 100W? Kiedy klasyczna żarówka jest bardziej oszczędna?

Zgodnie z rozporządzeniem władz UE na terenie Unii zakazano sprzedaży klasycznych, prawdziwych żarówek? Ja niemal tego nie zauważyłem, ponieważ posiadałem w piwnicy cały karton przeróżnej mocy klasycznych żarówek pozostałych po budowie domu u rodziny….

UE zakazało żarówek, ku wielkiej uciesze producentów rozwiązań tzw. „energooszczędnych”. Natomiast powiedzmy sobie szczerze – jest szereg sytuacji, kiedy klasyczna żarówka jest bardziej oszczędna niż żarówka energooszczędna, a nawet biorąc pod uwagę wysoką cenę zakupu – rozwiązanie LED. Są to wszelkiej maści łazienki, schowki, toalety prywatne, piwniczki i komórki, gdzie zarówno warunki nie sprzyjają trwałości zaawansowanych elektronicznie urządzeń, takich jak świetlówki kompaktowe, jak i częste wyłączanie i włączanie pozbawia ekonomicznego sensu (duże zużycie prądu startowego, szybsze wypalenie się).

Jednak jeśli się dobrze rozejrzymy co jakiś czas w marketach pojawiają się niedrogie lampy do sygnalizacji świetlnej, bądź lampy techniczne nie nadające się do użycia w pomieszczeniach, które po bliższych oględzinach okazują się klasycznymi żarówkami 75-150W. W ten oto sposób omija się niemądre prawo UE i można zastosować rozwiązanie, które w niektórych przypadkach jest po prostu tańsze.

Zapraszam także na wpis:  Jaka barwa światła w żarówce energooszczędnej jest właściwa?

 

Ile kosztuje 1kWh energii? Cena prądu w 2020 – 2021

Witajcie, z pewnością zastanawiacie się ile kosztuje Was prąd w sieci. Trudno to na pierwszy rzut obliczyć gdyż na cenę prądu składają się dwie pozycje opłat – opłata operatora Twojej sieci oraz opłata za prąd = opłata sprzedawcy.

Z powodów natury fizycznej (to przecież nie bezprzewodowy tel. komórkowy) nie można zmienić operatora sieci, można natomiast zmienić sprzedawcę i tu umowy i abonamenty się trochę różnicują. Ceny prądu mogą się także różnić o pewien % w zależności od regionu kraju, jednak poniższa tabela jest w zupełności wystarczająca do obliczenia średnich kosztów używania urządzenia lub żarówki energooszczędnej.

Jak korzystać z tabelki? Szukamy miejsca gdzie przetnie się kolumna naszego operatora z wierszem naszego sprzedawcy i gotowe.

Rok 2012

Operatorzy sieci

Sprzedawcy prądu

ENEA

ENERGA

PGE

INNOGY

TAURON*

ENEA SA

0,52

0,60

0,57

0,49

0,49-0,54

ENERGA Obrót

0,52

0,60

0,57

0,59

0,49-0,54

PGE Obrót

0,51

0,60

0,57

0,49

0,49-0,54

INNOGY

0,55

0,63

0,60

0,52

0,52-0,57

TAURON PE

0,52

0,60

0,57

0,49

0,52-0,54

Tabela obejmuję najpopularniejszą taryfę jednostrefową G11, w taryfie dwustrefowej w wyznaczonych godzinach prąd jest o ok. 40% tańszy natomiast w godzinach zwykłych ok. +20% droższy (by posiadaczom taryf dwustrefowych nie było za dobrze), ale o tym napiszę kiedy indziej, tutaj interesuje nas cena prądu dla typowego klienta.

Jak liczyć zużycie prądu przez żarówkę, grzejnik lub komputer?

1kWh = to jest energia zużywana przez urządzenie o mocy 1000 W w ciągu 1 godziny.

przedrostek „kilo” = 1000 sztuk

Ogrzewając biuro grzejnikiem 1000W w taryfie G11 zużywam w moim regionie (Dolny Śląsk) prąd w cenie 54 grosze za godzinę.

Mój laptop o mocy 40W liczy się następująco 54 grosze x 40Wh = 54 grosze x 0,04 kWh =  ca. 2 groszy na godzinę pracy.

Proste? Oczywiście – kalkulator do ręki i już wiesz ile prądu zużywa Twoje urządzenie.

P.S. Zapraszam także na wpis:

Jak oszczędzać prąd? 10 porad.

 

Czy termin „doradca klienta” jest sensowny? Pułapki finansowe. MP3

Dzisiaj podcast nagrywany w czasie mojego treningu odnoszący się w dużej mierze do popularnego terminu „doradca klienta” czy też „doradca finansowy”. W MP3 stawiam tezę, że jest to termin na ogół fałszywy, natomiast doradcy „klienta” w wielu przypadkach na pewno nie służą klientowi…

W nagraniu także o umowie finansowej zawartej przez mojego kolegę K. i jak on podchodził do jej zawarcia.

Niech się przypadkiem moi drodzy czytelnicy którzy maja w firmie tytuł „doradca” przypadkiem nie obrażają na krytykę, ponieważ ja sam byłem na podobnym stanowisku, więc wydaje mi się, że mam prawo prezentować zajmowane stanowisko.

Nie będzie dziś na pewno miło i lekko, ale właśnie dlatego warto wysłuchać.

Nagranie do pobrania na: http://oszczedzanie.info.pl/wp-content/uploads/2016/08/DoradcyKlienta.mp3

Zapraszam do dyskusji (na ile się dziś da – kulturalnej).

Zniżki studenckie – jak zaoszczędzisz dzięki legitymacji?

Legitymacja studencka – ta niepozorna karta nie tylko świadczy o statusie studenta, ale również otwiera dla jej właściciela wiele możliwości, w tym stwarza okazje do sporych oszczędności. Sprawdź, gdzie i ile możesz zyskać, pokazując ten dokument!

Studia są czasem nie tylko nauki, ale również okresem cieszenia się życiem i młodością, połączonym z koniecznością szybkiego uczenia się odpowiedzialności. Studenckie możliwości często są ograniczone jednak niewysokim budżetem, dlatego bardzo powszechne są atrakcyjne ulgi dostępne w miejscach najczęściej odwiedzanych przez żaków.

Komunikacja

W okresie studiów stosunkowo często wraca się w rodzinne strony, aby tam spędzić weekend. Takie podróżowanie bardzo mocno obciążyłoby studencki budżet, dlatego największe obniżki cen przewidziane są dla żaków właśnie w tym obszarze. Dla właścicieli ważnej legitymacji studenckiej jednorazowy bilet na pociąg kosztuje o 51% mniej, natomiast bilet miesięczny oznacza wydatek pomniejszony o 49% względem normalnej ceny – taka sama wartość ulgi na oba rodzaje biletów obowiązuje w przypadku podróży autobusem.

Jeśli poruszamy się po całym mieście, okazją do zaoszczędzenia jest także bilet miesięczny na przejazdy komunikacją miejską – jest on sam w sobie korzystny, a będąc studentami, możemy liczyć również na obniżenie jego kosztów o połowę.

Wyżywienie

Zwykle największym problemem żaka jest lekki portfel, dlatego wiele restauracji – szczególnie tych, które oferują jedzenie na wagę – umożliwia studentom zakupienie obiadu ze zniżką, najczęściej wynoszącą około 20%. Warto też śledzić różne tymczasowe promocje oraz dopytywać w samym lokalu, czy dysponują takimi ulgami, nawet w sytuacji, gdy nie jest to wyraźnie zaznaczone przy wejściu.

Tanio i smacznie można zjeść również w uczelnianych restauracjach, które zachęcają dużym wyborem dań – często nie tylko fastfoodowych – i bardzo korzystnymi cenami.

Rozrywka

Po powrocie studentów z wakacji miasta ponownie odżywają. Widoczne jest to w niemal wszystkich miejscach zapewniających szeroko pojętą rozrywkę – klubach, kinach, teatrach czy kręgielniach, które w związku z tym oferują atrakcyjne ceny dla żaków, proponując ulgę w wysokości 10 – 20%. W klubach często organizowane są także imprezy studenckie, na które możliwe jest darmowe wejście lub znaczna zniżka na piwo i inne napoje. Studenckie promocje znajdziemy również na basenach i siłowniach, które proponują studentom atrakcyjne zniżki na bilety i karnety.

Ubezpieczenie studenckie

Jeżeli zamierzasz wziąć udział w programie Erasmus lub po prostu wybierasz się za granicę, warto pomyśleć o ubezpieczeniu, które jednocześnie pozwoli Ci uzyskać wiele dodatkowych korzyści. Taką możliwość daje nam Europejska Karta Młodzieżowa Euro26 Student, która zapewnia duże zniżki na bilety komunikacyjne oraz niższe ceny w sklepach czy restauracjach. Co więcej, pomimo tej ulgi, student wciąż może liczyć na możliwość dokonania reklamacji w sytuacji popsucia się towaru przed upływem gwarancji – dlatego warto znać różnicę między prawem do reklamacji a zwrotu.

Zniżki zazwyczaj wahają się w granicach 30 – 40%. Dodatkowo, sam Erasmus umożliwia nam odbycie semestru lub dwóch na studiach za granicą, w trakcie których mamy okazję poznać lokalną kulturę i zdobyć ekscytujące doświadczenia, a uczelnia zwróci nam koszty pobytu.

Na miasto z legitymacją

Jeśli jesteś studentem, pamiętaj, że pod względem ulg należysz do jednej z najbardziej uprzywilejowanych grup w Polsce. Warto więc mieć to na uwadze, wybierając się do restauracji na obiad, do pubu na piwo, na film do kina czy na weekend do domu. Samo bycie studentem jednak nie wystarczy – koniecznie trzeba mieć ze sobą ważną legitymację, która faktycznie poświadczy o naszym statusie. Mając ją w portfelu, możemy sobie pozwolić na więcej.

Oszczędzanie na używkach. MP3

Dziś dość dyskusyjny temat używek, wydatkach, które na nie ponosimy oraz sposobów jak na nich oszczędzić. Jeśli typowy palacz pali średnio paczkę popularnych, markowych papierosów dziennie daje to wydatek 450 zł miesięcznie, 5400 zł rocznie. Czy to nie ogromna suma?

Co jeśli palisz nie tylko Ty, ale i Twoja żona a może i pełnoletni syn? Ile wtedy wydamy na papierosy rocznie? Jaka to suma?

Jak dla mnie dosyć duża, jednak nie zamierzam mówić dziś o zdrowiu faceta, czy namawiać Was na podjęcie treningu, dobrej diety oraz rzucenia palenia, picia alkoholu, nadużywania kofeiny (kawy, energetyków). Nie, nie bawię się dzisiaj we wkurzające umoralnianie.

Zastanowię się w dzisiejszym nagraniu czy istnieją sposoby, by ograniczyć dosyć duże wydatki, które niektórzy z nas ponoszą na używki. Nie namawiam Cię do zmiany Twoich zwyczajów, namawiam Cię jednak do tego, by w Twoim portfelu znalazło się więcej pieniędzy.

Wysłuchaj MP3:

https://oszczedzanie.biz/wp-content/uploads/2015/10/uzywki.mp3?_=1

 

5 złych nawyków przy zaciąganiu szybkiej pożyczki

Bardzo łatwo jest popełnić błędy przy zaciąganiu chwilówek, szczególnie jeżeli nie ma się przy tym gruntownej wiedzy z dziedziny finansów. O wiele trudniej jest zneutralizować konsekwencje błędnych decyzji. Dlatego warto sobie wcześniej uświadomić, gdzie najczęściej popełniamy błędy w kontaktach z firmami pożyczkowymi.

W momencie, gdy pojawiają się pierwsze problemy ze spłatą szybkiej pożyczki, mamy tendencję do obwiniania wszystkich i wszystkiego za taki stan rzeczy. A to:

  • firma pożyczkowa nas oszukała“,
  • zapis był drobnym druczkiem“,
  • nie wszystko w umowie było dla nas jasne“,
  • kto to widział, aby koszt pożyczki był taki wysoki!“

Niestety rzadko kiedy potrafimy się przyznać do własnych błędów. Bo przecież to my zaciągnęliśmy chwilówkę, to my złożyliśmy wniosek i to my zgodziliśmy się na wszystkie warunki, jakie podsunęła nam firma. Taka postawa bardzo często wynika ze złych nawyków, jakie mamy przy zaciąganiu zobowiązań finansowych, jakimi są szybkie pożyczki.

  1. Pożyczamy, a nie wiemy od kogo

Zanim zdecydujemy się wziąć pożyczkę w jakiejś firmie pożyczkowej pamiętajmy, że możemy ją sprawdzić. Do naszej dyspozycji jest np. czarna lista ostrzeżeń przygotowana przez Komisję Nadzoru Finansowego, na której znajdują się podmioty, w których odradza się korzystanie z jakichkolwiek usług finansowych.

Z kolei listę bezpiecznych firm pożyczkowych prowadzi Związek Firm Pożyczkowych. Od stycznia br. na stronie Związku dostępny jest Rejestr Firm Pożyczkowych, w którym znaleźć można szczegółowe dane firm zajmujących się głównie udzielaniem szybkich pożyczek.

Jeżeli mamy wątpliwości co do firmy, w której chcemy pożyczyć pieniądze, można skontaktować się ze Związkiem Firm Pożyczkowych, który również służy w takich wypadkach pomocą. Nie bójmy się pytać znajomych o opinie oraz korzystać z informacji dostępnych w sieci, np. na forach internetowych. Przede wszystkim jednak sprawdźmy, czy można się z daną firmą pożyczkową skontaktować.

  1. Nie liczymy całkowitego kosztu kredytu

Często zastanawiamy się, dlaczego i skąd wziął się tak duży koszt chwilówki. Tymczasem firma pożyczkowa, rekompensuje sobie w ten sposób zwiększone ryzyko, jakie ponosi udzielając szybkiej pożyczki bez dokładnego sprawdzania klientów, jak czynią to banki. To koszt, jaki trzeba ponieść także za szybkie dostarczenie gotówki.

Nie zwalnia to jednak firm pożyczkowych od konieczności jasnego wyjaśnienia klientom, jakie oprocentowanie ma chwilówka, jakie wiążą się z jej zaciągnięciem prowizje, ubezpieczenia i innego rodzaju opłaty. Pamiętajmy, aby dopytywać, ile wynosi rzeczywista roczna stopa procentowa i całkowity koszt pożyczki.

  1. Nie czytamy dokładnie umów i regulaminów

Jeżeli w ofercie mamy podane, ile pożyczamy, ile musimy oddać i za jaki czas, wówczas wydaje nam się, że nic innego nie musimy wiedzieć na temat zaciąganej chwilówki. Nic bardziej mylnego. Powinniśmy poznać wszystkie warunki i szczegóły jej uzyskania i spłaty, a także te dotyczące niespłacenia szybkiej pożyczki w terminie. Informacje na temat przebiegu procedury uzyskania pożyczki powinny być dostępne na stronie pożyczkodawcy, np. tak jak tu: https://www.pozyczkomat.pl/strona/proces-uzyskania-pozyczki.

Powinniśmy przeczytać zarówno umowę, jak i regulamin dostępny na stronie internetowej firmy pożyczkowej. Czytajmy wszystko, włącznie z przypisami małym druczkiem. Każdy zapis powinien być dla nas zrozumiały.

  1. Podpisujemy, chociaż nie rozumiemy

Kolejnym złym nawykiem przy zaciąganiu chwilówki jest podpisywanie umowy o chwilówkę, gdy nie wszystkie zapisy w dokumentach są dla nas jasne i zrozumiałe. W takich sytuacjach skontaktujmy się z firmą pożyczkową i poprośmy o wyjaśnienie niezrozumiałych terminów. Dopytujmy także, jeżeli nie jesteśmy pewni interpretacji jakichś zapisów.

W ten sposób sprawdzimy również wiarygodność firmy. Jeżeli będziemy mieli trudności ze skontaktowaniem się z firmą pożyczkową, wówczas będzie to dla nas znak, że możemy mieć do czynienia z próbą oszustwa i w takiej sytuacji lepiej poszukać innej firmy.

  1. Nie analizujemy własnego budżetu domowego

Jak wiele jest osób starających się o chwilówkę, tak wiele jest powodów, dla jakich ją bierzemy. W każdym jednak wypadku, zanim po nią sięgniemy, zastanówmy się, czy nas na nią stać. Szybką pożyczkę, po określonym w umowie terminie, trzeba będzie spłacić. Należy się z tym liczyć już w chwili jej zaciągnięcia.

Przeliczmy więc nasze przychody i wydatki, zastanówmy się, jak będzie wyglądał nasz domowy budżet po czasie, na jaki wzięliśmy chwilówkę. Czy w tym momencie będzie nas stać, aby ją spłacić. Jeżeli nie jesteśmy tego pewni, lepiej na razie zrezygnujmy z niej, aby w przyszłości nie borykać się z długiem, którego nie możemy spłacić.

Jak zarządzać pieniędzmi w podróży

Niedawno na blogu „Oszczędzanie” publikowałem wpis gościnny Koleżanki Kasi, dawnej rezydentki na Krecie, który opisywał niuanse wyboru dobrego hotelu w Grecji. W tej chwili jestem ponadto w trakcie przeglądania i wyboru ofert typu First Minute, ponieważ kolejne wakacje także zamierzam spędzić na południu Europy.

Dlaczego południe? Pracuję dużo, chcę całkowitej odskoczni od polskiej rzeczywistości, chcę ludzi naokoło „nadających na nieco innych falach”, chcę także gwarancji słonecznej pogody, której nie będę miał nad Bałtykiem…

Pieniądze

Wyjazd zagraniczny jednak kosztuje i chcąc spokojnie i komfortowo spędzić czas za granicą warto przygotować się, a na miejscu dobrze zarządzać naszymi pieniędzmi.

Jadąc za granicę staram się wziąć gotówkę, chociaż korzystanie z kart płatniczych jest w większości wakacyjnych miejsc standardem. Dlaczego gotówkę? Fizyczne pieniądze pozwalają mi lepiej kontrolować i planować moje wydatki, są także najbardziej płynnym i elastycznym środkiem płatności.

Karta płatnicza

Nie wszędzie i nie w każdej sytuacji zapłacisz kartą, system kart może w danych okolicznościach nie działać, mogą wystąpić problemy na linii operator transakcji – bank, czego już sam doświadczyłem podczas jednego z urlopów w Grecji. Problem udało się rozwiązać, jednak przez pewien czas byłem zdany jedynie na posiadaną gotówkę.

Jakoś nie dziwią mnie także kolejki pod bankomatami w turystycznych miejscowościach na południu. Czy to nie zastanawia w dobie elektronicznego pieniądza? Jednak gotówka to jest to… nieprawdaż?

Bezpieczeństwo

Zarówno posiadane karty płatnicze jak i gotówkę warto chronić. W przypadku przelotu i podróży warto aby gotówka była w kilku miejscach, najlepiej „blisko ciała”. Specjalne pasy do przewozu gotówki oraz tzw. paszportówka? Wydaje się, że dobry pomysł (unikaj jednak przechowywania gotówki i kart w bagażu). Nie trzymałbym znacznej ilości gotówki w portfelu ani wszystkich kart w portfelu.

Plan wydatków

Gotówka którą posiadam jest rozplanowana na kolejne dni urlopu na podstawowe potrzeby (żywność), podstawowy pakiet atrakcji, różne opłaty, koszta wycieczek fakultatywnych lub organizowanych samodzielnie. Nawet jeśli jestem pewien, że w czasie wyjazdu będę mógł korzystać z karty nie szaleje z wydatkami. Na wakacjach łatwo o euforię, podejmowanie emocjonalnych decyzji, chęć zaszpanowania przed współurlopowiczami, „rzucenia się” na jakiś irracjonalny drogi zakup… W żadnym wypadku „nie skąpię” na urlopie, ale staram się unikać syndromu „króla życia” i ponadprzeciętnie szaleć z wydatkami…

Sytuacje awaryjne…

…się jednak zdarzają. Kradzieże, nieprzewidziane nagłe wydatki, choćby te związane ze zdrowiem. Pomyłki w naszym starannie przygotowanym planie finansowym na wakacje, czy jak wspomniałem problemy z kartą, sprawiają, że warto przed urlopem zabezpieczyć się jakoś przed ewentualnymi problemami. Dobrze jest przed wyjazdem poinformować o tym rodzinę i bliskich znajomych, umówić się jakoś i w razie „W” móc razem skorzystać z firmy oferującej międzynarodowe przekazy pieniężne. Podstawowa rzecz to postarać się wziąć więcej niż jedną kartę płatniczą jeśli jedziecie we dwoje upewnić się, że dysponujecie odpowiednim limitem na karcie oraz/lub metodą na jego zwiększenie.

Podsumowując

Planujmy, po pierwsze planujmy – wydawajmy gotówkę harmonijnie. Unikajmy emocjonalnych wydatków – nie grajmy „królów życia”. Zabezpieczmy się na wypadek nieprzewidzianych sytuacji, informując o naszych planach rodzinę oraz zabezpieczając sobie limity na kartach… Udanego urlopu!

Exit mobile version