Zbiórka na operację…. czyli błąd w Matriksie

Oglądam sobie teraz przez telewizję śniadaniową a tam fajny materiał jak to znany sportowiec zbiera fundusze na operacje dla jakiegoś dziecka. Darczyńcy zebrali tyle a tyle, uśmiechnięte buzie, solidarni Polacy, podnoszące na duchu obrazy…

…zaraz, zaraz… chwila entuzjazmu dla możliwości samoorganizacji naszych Rodaków ustępuje miejsca innemu uczuciu… to uczucie to dość mocne wkurzenie, by nie napisać dosadniej.

To właściwie za co ja płacę składkę zdrowotną na NFZ, za co płacili ją rodzice dziecka pokazanego w TV, dlaczego NFZ nie może zrefundować operacji i rehabilitacji dziecka, mimo, że składka była uczciwie zapłacona?

Przecież system działa bez zarzutu?!!! Zaraz… zaraz… może jednak nie działa…

Chwila poszukiwania i wiem, że sytuacja pokazana w TV to kropla w oceanie. mam wrażenie, że jak NFZ jak nie chce to nie płaci, jeśli nie masz oszczędności na skomplikowane leczenie – najlepiej połóż się pod płotem i sobie cicho umrzyj, by nie zawracać głowy urzędnikom…

390px-NFZ_logo.svgWiemy dobrze, że na biura, siedziby, marmury, pensje prezesów i luksus NFZ pieniądze jakoś znajduje….