Zamiast reklam na blogu. „Pobuszujcie” w blogach Remigusza

Wyślij ten wpis znajomym!

Dziś garść blogowych aktualności i mały przegląd minibloga oszczedzanie.biz, którego właśnie czytacie. Stan licznika z ostatniego miesiąca ca. 30 tysięcy wyświetleń – dobrze wiedzieć, że bloga czytacie i nie jest to tylko twórczość „do poduchy”.

Ostatnio zerkam na bloga i co widzę – wielką reklamę kiełbasy. Z jednej strony dobrze, że taka reklama się wyświetla, ponieważ Google za to płaci, z drugiej strony to nie jest kiełbasa-blog, no nie? Zatem podmianka, jeden box reklamowy poszedł do wyrzucenia – zamiast niego widzicie moją podobiznę na 1 miejscu. No i od razu widać, czyj to blog!

kielbasa_na_bloguPrzy okazji zerknięcie okiem w system komentarzy. Kilka oczekujących komentarzy w stylu „jaki fajny blog” z tym, że w podpisach autorów spamerskie seo-linki. Za dużo tego ostatnio, więc z uwagi, że raz włączam a po jakimś czasie wyłączam opcję linkowania podpisu – teraz przyszedł czas na pewien płodozmian i wyłączenie seo-linków. Może kolejne komentarze będą bardziej odkrywcze.

Przy okazji, ostatnio wrzucam trochę foto-postów na mój archiwalny blog na Blogspocie, wykorzystując pewien stopień integracji na linii Android-Picasa-Blogspot w moim tablecie, oto jeden z nich:

OZE na osiedlu domków jednorodzinnych

Nawiązując do wielości moich blogów, co czasem wytykają mi blogowi marketingowcy-amatorzy, dla mnie to jest stan naturalny, na co tu w ogóle narzekać, np. ze strony Waszej – Czytelniczej?

Jeśli ja idę na przykład na Stary Rynek we Wrocławiu – to cieszę się, że jest tam wiele różnych knajpek i na pewno nie narzekam, że jest więcej niż jedna, ojej jak trudno wybrać i czy mam wypić Żywiec, Brackie czy Guinessa. Analogicznie z blogami, jeśli wchodzi do mnie jakiś znajomy, spragniony lektury oraz ciekawostek z mojego życia, to niech się cieszy, że ma w czym pobuszować i że moich miejsc sieci jest więcej niż sztuk 1.


Wyślij ten wpis znajomym!