Zakaz używania gotówki w Polsce?

Media głównego nurtu jak zwykle koncentrują się na tematach będącym w gruncie rzeczy „zasłonami dymnymi” a nie nagłaśniają rzeczy naprawdę ważnych z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego. Mamy zatem ekscytować się np. „oponą Dudy” natomiast nasza uwaga nie powinna być kierowana np. na zakusy rządu dot. planowanego zakazu używania gotówki w Polsce. Jeśli czytaliście notkę…

Zakaz używania gotówki w krajach skandynawskich?

…zapewne zdajecie sobie sprawę, że to nie tylko wymysł naszych „mądrych” polityków, ale projekt paneuropejski oby nie powiedzieć… światowy.

Najnowszy projekt ministerstwa finansów obniża wartość dopuszczalnych transakcji gotówkowych z obecnych 15 tysięcy euro do 15 tysięcy zł. Nowe przepisy miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2017.  Uzasadnieniem jest to, że w innych krajach Unii Europejskiej ograniczenia płatności gotówkowych wprowadziły już Bułgaria, Węgry – 5 tys. euro, Francja, Belgia, Grecja – 3 tys. euro, Hiszpania – 2,5 tys. euro, Portugalia -1 tys. euro.

Oficjalny komunikat mówi, że to rozwiązanie jest (uwaga!) korzystne dla przedsiębiorców, bo ogranicza szarą strefę i ułatwia kontrole skarbowe…

Dobrze poinformowani (albo jak kto woli: zwolennicy teorii spiskowych) twierdzą, że prawdziwy cel to stopniowy zakaz używania gotówki w Polsce i przejęcie całkowitej, nieskrępowanej niczym, kontroli nad kapitałem obywateli.

Czy zatem nachodzi czas na kupowanie złotych monet i innych precjozów, aby jakoś zabezpieczyć nasz stan posiadania?

P.S. Polecam lekturę:

Złota niespodzianka od Putina

 

9 komentarzy do “Zakaz używania gotówki w Polsce?”

  1. Jakoś nie wydaje mi się żeby to miało szansę przejść w najbliższych latach ale już same takie zakusy są dość niebezpieczne inwigilacja gorsza jak w czasach realnego socjalizmu.

    1. oczywiście… to będzie przeprowadzanie w Unii Europejskiej metodą małych kroczków, rozpoczynając od mniej buntowniczych nacji, np. Skandynawów…

  2. Tymczasem zapotrzebowanie na gotówkę w Polsce wzrosło w minionym roku o 15%
    Znaczy działania narodu idą w odwrotnym kierunku niż plany „waaaadzy”.
    Natura próżni nieznosi więc jak zabiorą złotówki wówczas będzie sie czowiek rozliczał w dolarach, juanach lub rublach…
    Albo rzeczywiście w miedzi, srebrze, złocie, platynie i irydzie.

      1. NAjracniejsza racja…
        Całkiem dobrze ta waluta funkjonowała w czasach „planowego niedoboru”.
        Ma też jedną – fundamentalną – przewagę nad innymi: można, przy odrobinie wprawy, „bić” ją samemu 🙂

        1. Od pewnego czasu zastanawiam się nad taką „mennicą” w wersji light&legal, czyli będę potrzebował drożdży winnych…

  3. Dla mnie to oznacza inwigilacje.
    To postepuje.
    Wystarczy zapytac ludzi czy powinno sie zakazac posiadania zlota.
    Wiekszosc pewnie powie ze tak.
    Za jakis czas przyjdzie czas na gotowke.
    Gotowanie zaby to dobra analogia.

    Tak Skandynawowie to dobre kroliki doswiadczalne
    oni chyba zupelnie bezrefleksyjnie ufaja wladzy.

    Co jednak mozemy robic?

    Uwazam ze powinnismy zaczac od wlasnego podworka czyli
    w rodzinach ustalac uzgadniac i trzymac sie wlasnych zasad.
    Z zasady przekazywac sobie srodki wylacznie gotowkowo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version