Wyjedź do Norwegii do pracy w supermarkecie! 75zł/h

Uwaga, jeśli dobrze znasz język norweski, albo chociaż angielski, to wiedz, że lata nauki, wyrzeczeń, wkuwania kolumn czasowników nieregularnych i męczenia się z tym cholernym „s” w 3 osobie lp. nie poszły na marne.

Koniec nieprzespanych sesji, wyczekiwania pod gabinetem profesora, porannego zrywania się na nudne zajęcia na uczelni.

Jak donosi Interia przed Tobą otwiera się wspaniała perspektywa zawodowa. Praca w norweskim supermarkecie. Możesz za to otrzymać 59-75 zł za godzinę.

Dla porównania w Polsce za to otrzymasz 6 do 10 zł za godzinę.

W Norwegii dominują małe i średnie markety, w dodatku ulokowane są jedynie w większych miastach, takich jak Oslo, Bergen, Trondheim, Lillehammer lub Narvik, z tego wynika, że tych ofert nie będzie dużo… także trzeba pakować manatki w samolot i brać póki jest.

6340766344_56e8cae039_z
Pesymistyczny news na miniblogu? Owszem. Jednak sami chcieliśmy – my Polacy – likwidacji przemysłu ciężkiego w Polsce, czyli hut, stoczni, kopalni – a to one są bazą gospodarki, wokół której wyrastają w innych krajach setki średnich oraz tysiące małych firm.
Taka Norwegia jest bogata głównie dzięki górnictwu naftowemu.
Nie chcieliśmy polskiej elektroniki i polskiego przemysłu samochodowego, a marki Hi-Tech takie jak Optimus sami zniszczyliśmy, za pomocą aparatu skarbowego.
Pracy zatem nie ma, bo niby gdzie ma być?
7388006916_1b876c5d40_z
Zatem co, pozostaje nam emigrować i cieszyć się widokami fiordów, albo od razu przekwalifikować się na rolników, ponieważ w kraju rolniczo-pasterskim jakim jest Polska, to jedna niewielu z branż z przyszłością.