uBlock i AdBlock? Jako wydawca polecam! Efekt AdBlocka?

Jestem szczęśliwym użytkownikiem wtyczek (do przeglądarek internetowych) uBlock i/lub AdBlock oraz bezreklamowej wyszukiwarki internetowej DuckDuckGo.com (dostępnej także pod skróconym adresem DDG.GG)… ale o co chodzi? Chodzi o to, że nie oglądam reklam, jeśli nie chce ich oglądać. Pisałem już z resztą o tym nie raz i napiszę ponownie w przyszłości 😉

Buszując w internecie co jakiś czas natykam się na mniej, lub bardziej dramatyczne apele wydawców, właścicieli blogów, właścicieli dużych portali, aby te wtyczki wyłączyć. To zabiera źródła dochodów, to szkodzi, to jest niemoralne i takie tam…

Jako wydawca mówię: BZDURA!

Oczywiście sam czerpię jakieś skromne dochody z reklam displayowych oraz innych działań marketingowych w internecie, jednak chcę wyświetlać je tylko ludziom, którzy tego chcą i są świadomi korzyści/zagrożeń wynikających z tych reklam oraz/lub wszechobecnej personalizacji w internecie. Tym Czytelnikom, którzy nie lubią zalewu reklam zawsze polecałem i polecam zainteresowanie się blokadami reklam w stylu AdBlock, uBlock Origin czy pluginem wyszukiwania ddg.gg – internet ma bowiem być dla Ciebie wygodny i przyjemny…. to przede wszystkim.

Żenujące są dla mnie takie łzawe komunikaty jak powyżej.

Autentycznie żenuje mnie to jako wydawcę – blogera, de facto członka jakiejś tam rzekomej społeczności blogerów/wydawców/niepotrzebne skreślić.

Co prawda jako Czytelnik stosujący blokadę reklam możesz na moich blogach doświadczyć efektu AdBlocka, czyli białych plam, tam gdzie ich być nie powinno (a powinny być reklamy przynoszące mi zysk), ale to Twoja suwerenna decyzja i nic mi do tego. Jesteś cały czas mile widziany/widziana na moich blogach i całkowicie popieram Twoją decyzję rezygnacji z reklam, jeśli właśnie tego chcesz…

Natłok reklam i wszelakich obcych kodów na moich stronach ma także jakieś tam efekty uboczne dla mnie, właśnie musiałem zrobić „restart Matriksa” na moim pierwszym, archiwalnym blogu Racjonalne Oszczędzanie, blog został ogolony z wszelkiego, obcego kodu i odpalony ponownie.

Padł zupełnie ostatnio także mój blog publicystyczny Oszczędzanie i tam także był restart od podstaw. Obce wstawki rozwaliły instalację do zera. Kod reklamowy nie jest zatem jakimś miodem dla wydawcy i sam rozważam coraz większy stopień rezygnacji z niego w miarę wzrostu blogowych dochodów ze źródeł alternatywnych.

Jednak Ty nie musisz czekać na moją decyzję i zablokuj reklamy już teraz!

 

11 komentarzy do “uBlock i AdBlock? Jako wydawca polecam! Efekt AdBlocka?”

  1. Jest jakaś wtyczka dla WordPressa która pozwala zablokować stronę jeśli użytkownik posiada adblocka jak na obrazku który pokazałeś wyżej. U mnie nie ma takich reklam, ale jeśli się pojawią to wtyczka ta zagości na moim blogu z prostej przyczyny: Autor bloga zarabia na reklamach i nie widzę w tym nic złego. Jeśli ktoś nie akceptuje wszędzie obecnych reklam to może zrobić wyjątek i może dodać danego bloga do white list – jeśli pomimo tego nie jest wstanie zaakceptować reklam to nie otrzyma dostępu do treści.

    Nie uważam żeby to było żenujące, uważam że żenujące jest oczekiwanie wszystkiego za darmo od blogera i dotyczy to dostępu do treści oraz prób spamowego seo.

    1. Według mnie powoduje to tylko jedno zjawisko – przejście użytkowników na te strony, które nie narzucają im jedynej wizji świata upstrzonego reklamowym śmietnikiem.

      Tak przynajmniej reaguję ja. Pojawienie się błagalnej prośby wyłącz AdBlocka, jest dla mnie minusem… wtyczka czy kod zupełnie blokujące dostęp oznacza pożegnanie się z taką stroną.

      Jako autor dobrze wiesz, że są inne sposoby na zarabianie na blogach, niż przymuszanie Czytelnika do gapienia się w reklamy jeśli ten tego nie chce (cóż, ja wolę, aby taki już parzył się na to co napiszę)…

      …a jeśli tekst, który piszesz uważasz, za tak wartościowy, że warty opłaty – nic nie stoi na przeszkodzie stworzenia jakiejś strefy premium/pay per viev czy innej… tak jak to robią teraz niektóre gazety.

      1. podsumowanie – lubię działanie i mówienie Czytelnikowi wprost, bez ciaćkania się w żenua-pluginy „Proszę… nie blokuj mnie… ajajaj!”

        model stref premium działa o wiele lepiej niż walka podjazdowa z czytelnikami-adblokowiczami

        jeśli napiszę materiał warty, tego aby go sprzedać, np. w formie pay-per-view albo e-booka – to po prostu wystawię na niego klarowną ofertę

        z samych wyświetleń reklam nic nie ma – pieniądze są jedynie z kliknięć

      2. „przejście użytkowników na te strony”
        Właściwie to bardzo dobry filtr, osobiście nie zależałoby mi na takich czytelnikach.

        „Pojawienie się błagalnej prośby”
        Nie musi być błagalna, może być prosta i lakoniczna.

        „Jako autor dobrze wiesz, że są inne sposoby na zarabianie na blogach”
        Tak – dokładnie i osobiście myślę że wolałbym żeby blogerzy zarabiali w inny sposób niż poprzez bannery. Nie lubię takich reklam, ale jednocześnie jestem skłonny robić wyjątki jeśli dany blog niesie dla mnie wartość.

        „nic nie stoi na przeszkodzie stworzenia jakiejś strefy premium”
        Tak zdecydowanie warto iść w takim kierunku – kiedy tworzymy jakieś super wpisy z unikalną wiedzą.

        Ja to wartościuję tak:
        Wpis zwykły – dotyczy jakichś normalnych tematów gdzie staram się przemyćić jakąś wartościową myśl dla czytelnika (koszt free ewentualnie nienachalna reklama przy okazji)
        Strefa freemium – tutaj wymagam podania maila – nie zależy mi żeby treść docierała do szerokiego grona przypadkowych osób, a jedynie do stałych czytelników – w takim wypadku dzielę się wartościową wiedzą lub jakimiś sprawami bardziej prywatnymi
        Strefa premium – brak reklam, dostęp do artykułu płatny ze względu na jego unikalną treść, wartość dla czytelnika.

        1. Oczywiście na Twoim własnym blogu robisz co uważasz za słuszne. Ten argument postawmy na czele tej dyskusji – ja jednak mogę się z czymś nie zgadzać, albo wyrażać swoją opinię na ten temat.

          „przejście użytkowników na te strony”
          Właściwie to bardzo dobry filtr, osobiście nie zależałoby mi na takich czytelnikach.

          Ten temat kiedyś był przerabiany na ILA, natomiast ja na podstawie moich doświadczeń wiem, że każdy czytelnik niesie jakąś wartość – nawet googlowicz, który zerknie, przeczyta i wyjdzie. Bardzo to wychodzi w czasie rozmów z agencjami.

          Nie wierzę w bzdury o „społeczności”. Nie ma żadnej „społeczności” – jest jedynie zbiór jednostek o różnych dążeniach i preferencjach. Choć nie lubię szczerze Margaret Thatcher to właśnie parafrazuje jedno z jej twierdzeń.

  2. Remigiusz
    Ten zabieg z brakiem kompletnego wyświetlenia wpisu (tylko same komentarze) w przypadku wykrycia -blocka jest celowy? Na pewno nieskuteczny bo inne dodatki bukują tą blokadę -blocka.

  3. Tak sie zastanawiam…
    A jaki jest sens w blokowaniu dostępu do bloga tym, którzy używają blokad na reklamy?
    Przecież w zdecydowanej większości przypadków bloger otrzymuje pieniądze za kliknięcie w reklamę, a nie za jej wyświetlenie w przeglądarce czytelnika, prawda?
    Blokuję jako czytelnik coś, z czego nawet gdyby „waliło mi w ślepia” nie skorzystam i na co nie kliknę…
    Taka reklama ma mi służyć jedynie do „wypalenia oczu”? 🙂

    1. Jest dokładnie tak jak mówisz, za wyświetlanie na 99% bloger nic nie dostanie, co więcej często, zależnie od systemu, się otrzymuje pieniądze nawet nie za kliknięcie w reklamę. ale za dokonaną sprzedaż… do czego droga daleka.

      Wysuwanie powiązania – blokujesz reklamy – zabierasz mi zysk – jest jednak odrobinę naciągane, według mnie takie postawy propagują PRowcy sieci reklamowych, i jak widać po przykładzie kolegi Wojtka, nawet bardzo inteligentni ludzie taki paradygmat raczej przyjmują.

      Zysk się bierze jednak z wielu źródeł, a reklamy displayowe w Polsce są obecnie już czymś marginalnym, o czym tu się nawet kiedyś wypowiadał pewien czytelnik – profesjonalista w branży internetowej.

      Także zawsze powtarzam – masz blokady reklam? Jesteś u mnie mile widziany/a. Zupełnie nie czuję, aby ktoś mi przez blokowanie reklam cokolwiek zabierał.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version