Super Sylwester z FreeCiv, czyli: „Będę grał w grę…”

Wczoraj w sylwka moje okoliczne społecznościówki obiegł „śmieszny” filmik, w sumie nie najpierwszej świeżości o „planach na sylwestra” przeciętnego ziomala… co spowodowało u tego, czy owego reakcje prześmiewne typu różnego. Ha, Ha, Ha… ale ziomuś. No bo jak to tak, każdy Polak musi się przecież bawić na ultrawypaśnej imprezie, musi imprezować, musi pić…

…a nawet jak nie ma humoru i ochoty, dnia ani weny imprezowej to… musi…. musi, bo jak to tak, czym się tu potem chwalić znajomym? Nie ma znajomych akurat, to trzeba wybrać się na jakiś spęd…. no… chciałem powiedzieć… Sylwester na rynku i wymrozić dupsko 100m od ogrzewanej sceny z celebrytami… heh!

Polewamy w internecie z „typowego ziomala”, zakręconego geeka, czy jednak to on nie jest tu górą? On przecież właśnie spędza sylwestra tak jak to on sam chce…. i tyle…

No właśnie… gość się przynajmniej realizuje 😉

Jak wiecie ja jestem trochę takim buntownikiem i w sumie wkurza mi narzucanie mi pewnych zachowań przez ogół, nie jest dla mnie żadnym argumentem, że „przecież wszyscy”… to i ja muszę.

Sylwester to dla mnie trochę głupota – niepotrzebne spinanie się na max- jeśli człowiek chce zaliczyć ultra-super-hiper-imprezę to musi uświadomić sobie też, że za te same pieniądze kilka-kilkanaście dni później może zaliczyć np. podróż w jakieś znacznie cieplejsze rejony świata (kraje muzłumańskie są teraz dość tanie… jak ktoś jest odważny).

Inaczej… teraz coś o mnie… spędziłem Sylwestra zupełnie rodzinnego, z tym, że dzieciaki wymiękły już około godz. 22.00, a część dorosłych (zmęczona trwającą przeprowadzką) odpadła już ok 22.30… na stole w kuchni stoi wciąż nieotwarta kolejna butelka dobrego wina… ale przynajmniej głowa mnie nie boli 😉

Ja natomiast wziąłem przykład z ziomusia na filmie i zrobiłem to na co od dawna miałem wielką ochotę, kiedy rodzina spała, ja urządziłem sobie podróż retro do czasów szkolno-studenckich odpalając  grę: Cywilizację i łupałem do białego rana.

Niestety – im człowiek starszy – tym bardziej musi liczyć swój czas i pieniądze. Obowiązki, praca, firma, rodzina nie pozwalają przesiedzieć kilka nocy przy jednej z ulubionych gier strategicznych, tak jak za studenciaka. Czas to pieniądz.Wczoraj sobie pofolgowałem…

Oczywiście gry strategiczno-gospodarcze mają także swój wymiar edukacyjny. Uczą planować, pomagają ćwiczyć zdolności decyzyjne, jeśli gramy świadomie i umiemy wyciągnąć wnioski z dobrej kampanii z bardziej zaawansowanymi graczami (albo z AI na lepszym poziomie), może to być czasem dość twórczą rozrywką…

No dobrze teraz konkrety. Jeśli też chcesz się dobrze bawić, np. kolejnego wieczoru, to klasyczna Cywilizacja, a właściwe jej OpenSource’owy klon FreeCiv jest dostępna za darmo, do zagrania on-line pod adresem: https://play.freeciv.org – Dostępne są także wszelkie materiały, instruktaże gry… po angielsku, ale z pewnością w necie znajdziecie też polskie materiały…

…koniec pisania, lecę zjeść coś dobrego, no i ta butelka dobrego wina z wczoraj, hmm…

Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Sukcesów, tłustej świni-skarbonki i przede wszystkim zdrowia!

3 komentarze do “Super Sylwester z FreeCiv, czyli: „Będę grał w grę…””

  1. Ja również nie uważam że w sylwka trzeba ostro imprezować sylwestra nie piłem alkoholu wcale może to i dziwne ale tak było.Za to w nowy rok wielu leczyło ciężkiego kaca a ja rześki i wypoczęty poszedłem sobie na spacer .Mam wiele wyjść w ciągu roku więc nie muszę akurat w sylwestra gdzie wszystko jest 3 razy droższe i jest ścisk .Też mam taką trochę buntownicze nastawienie że nie robię tego co wszyscy

    1. ja przez cały, caluśki wieczór wypiłem szklankę piwa desperdos, lampkę lekkiego różowego wina, lampkę szampana… ranek bez bólu głowy i zrobiłem wszystko co zaplanowałem

      natomiast posezonowe afterparty z dwoma znajomymi planujemy 😉 kiedy nam będzie pasować 😉

  2. Je też od kilku lat spędzam sylwestra a właściwie okres świąteczno-noworoczny na przyjemnościach, tym razem padło na wpisywanie paragonów na loterie a potem właśnie zaległe granie na kompie. Sylwester w postaci gapieniu się z daleka na scenę gdzie śpiewają odgrzewane wielokrotnie stare etatowe kotlety krawczyki, kozidraki, rodowiczki uzupełniane golcami i wiśniewskimi to skrajna głupota tym bardziej że w bonusie cały kraj dowiedział się jakim indolentem jest typ będący prezydentem Katowic…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version