Ogródki w domach szeregowych

W ramach poszukiwań nieruchomościowych oglądnąłem kilka domków szeregowych w stanie surowym zamkniętym. Wszystko fajnie, znam ograniczenia zabudowy szeregowej oraz jej zalety, ale to co zobaczyłem w ostatnich realizacjach, jeśli chodzi o zagospodarowanie „zaplecza” sprawia, że mój entuzjazm do tej formy zabudowy spada.

Co tu będę dużo się rozwodził, popatrzcie sami na rozmiar ‚ogródków’ w nowych szeregach, chyba mój dywan jest większy niż te ‚działki’. Wylany betonowy próg pokazuje granicę przyszłego ogródka.

Inny rzut na mikro-działkę. Tutaj akurat jest ładnie, bo sąsiad ma spory ogród i do tego obsadził się tujami, z salonu wygląda to tak:

Jednakże na innych szeregach widok z balkonu jest inny:

Przestrzeń powala na łopatki? Co?

Inny rzut na KILKA ogródków na raz – niewydzielonych.

W bardziej luksusowym wydaniu w jakimś „narożnym budynku”… Więcej przestrzeni…

Resztę wniosków „nieruchomościowych” pozostawiam Wam – zapraszam do komentarzy!

 

Wyślij ten wpis znajomym!