Nowy rok bez długów czyli jak mądrze pożyczać

Początek nowego roku wiąże się zawsze z jakimiś postanowieniami. Jednych udaje nam się dotrzymać, inne po tygodniu umierają śmiercią naturalną. Wśród noworocznych postanowień często pojawia się także oszczędzanie. Ale jak tu oszczędzać kiedy musimy się zapożyczać? Odpowiedź jest prosta – wystarczy robić to z głową.

Dobry zwyczaj – porównuj i pożyczaj

Żeby zaoszczędzić na pożyczaniu, powinniśmy zacząć przede wszystkim od porównania ofert. I nie chodzi tu tylko o produkty bankowe, ale także i o to co oferują nam np. firmy pożyczkowe. Choć przed tymi drugimi często się nas przestrzega, w rzeczywistości jednak nie zawsze jest się czego bać. Oczywiście branie pożyczek w nikomu nieznanych instytucjach prawdopodobnie szybko wpędzi nas w kłopoty. Jeśli chcemy mieć pewność, że bierzemy pieniądze ze sprawdzonego źródła, lepiej pożyczkodawcy poszukać w internecie.

Jak wiadomo, online również można dać się oszukać. Dlatego odradzamy wybór pożyczkodawcy na własną rękę. Lepiej wykorzystać do tego porównywarki finansowe, które po pierwsze – podpowiedzą nam tylko rzetelne oferty, a po drugie – pokażą gdzie będzie najtaniej. Dodatkowo każda pożyczka powinna zawierać dokładny opis warunków i kosztów jej udzielania. Dla przykładu, wszystkie chwilówki w porównywarce Sowa Finansowa posiadają osobne strony dotyczące zasad udzielania pożyczek przez firmę, np.  https://sowafinansowa.pl/pozyczki/netcredit i sposobów składania wniosku. W porównywarce tej znajdziemy także opinie dotychczasowych klientów firmy. Wszystkie te elementy mają sprawić, że pożyczając poczujemy się bezpieczniej i wybierzemy dla siebie najlepszą ofertę.

Korzystanie ze sprawdzonych pożyczkodawców nie oznacza jednak, że nie narobimy sobie długów. Zanim bowiem weźmiemy pożyczkę, warto zastanowić się czy nas zwyczajnie na nią stać. Po miesiącu czy po dwóch z czegoś przecież trzeba będzie oddać. Pożyczajmy więc tylko wtedy gdy musimy i tylko takie kwoty, które bez problemu zwrócimy w terminie.

Każda zwłoka z płatnością wiąże się niestety z naliczaniem dodatkowych kosztów albo za przedłużenie terminu spłaty (czyli opcji w której pożyczkodawca za określoną opłata zmienia nam termin zwrotu pożyczki) albo odsetek karnych i opłat za monity (w momencie gdy nie zwrócimy pożyczki na czas i nie skorzystamy z opcji przesunięcia terminu spłaty).

Zanim wybierzemy pożyczkę, warto więc porównać oferty także i pod kątem ewentualnych opłat dodatkowych. Choć nikt z nas nie zakłada “czarnego scenariusza”, to lepiej być przygotowanym wcześniej na wszystkie ewentualności i ocenić, czy będziemy w stanie ponieść powyższe koszty.

17123254699_c2f412c9ee_z

Za darmo pożyczyłeś – oddaj na czas!

Przeglądając oferty internetowych pożyczkodawców, natkniemy się na pewno na tzw. darmowe chwilówki. Choć większość z nas żyje w przekonaniu, że nie da się wziąć pożyczki za darmo – firmy chwilówkowe zaprzeczają tej teorii. W większości instytucji pozabankowych działających online dostaniemy pożyczkę za 0 zł, ale tylko wtedy gdy pożyczamy po raz pierwszy w danej firmie i oddajemy dług na czas – zwykle po ok. 30 dniach.  A żeby zmieścić się w tym terminie, musimy pożyczyć tylko tyle ile rzeczywiście będziemy w stanie zwrócić po miesiącu.

Korzystając z darmowych ofert, nie odczujemy w żaden sposób tego, że pożyczyliśmy pieniądze. Oddajemy więc kasę i zapominamy o sprawie. W ten sposób nie robimy sobie długów, które potem ciągną się za nami miesiącami.

Niech zatem porównanie ofert stanie się naszym postanowieniem nie tylko nadchodzący rok, ale także “wejdzie nam w krew” na dłużej.