Monopol dla dzieci

Wyślij ten wpis znajomym!

Wczoraj wspomniałem o młodym pokoleniu i przekazywaniu tradycji potomkom, w tamtym przypadku tradycji winiarskiej i gorzelniczej, dziś jednak napiszę o czymś innym, a tytuł dzisiejszej notki bynajmniej nie ma nic wspólnego z produkcją trunków.

Dziś chciałbym wspomnieć o edukacji, przekazywaniu pewnych umiejętności młodszemu pokoleniu, w szczególności wiedzy finansowej. Takim elementem może być choćby popularna gra ekonomiczna, w którą także grałem będąc dzieckiem.

Zdjęcie-1600Oczywiście to nie wszystko – dobrze wykształcać jest u dziecka nawyk oszczędzania. Na FB jedna z Czytelniczek zapytała niedawno, co myślę o tym, aby jako prezent z jakiejś okazji założyć sześcio-, czy siedmioletniemu dziecku konto w banku i wpłacać drobne kwoty – uczyć dziecko w ten sposób zbierać. Otóż według mnie to nie jest dobry pomysł.

Dzieci w tym wieku jeszcze nie rozumieją za dobrze pojęć wirtualnych, a nawet jeśli rozumieją, to ich „nie czują”. O wiele lepszym rozwiązaniem będzie skarbonka, może taka przejrzysta, gdzie dziecku możemy wrzucać pieniądze – jeśli zbieramy na coś większego, niech to będą np. piątki ewentualnie banknoty niższych nominałów. Dziecko widzi rosnący efekt oszczędzania – rozumie – uczy się oszczędności. Powiedzenie dziecku – „Wiesz, masz takie duuuuże konto w banku i tam mamusia wpłaca ci pieniążki” – nie trafia, jestem tego bardziej niż pewien.

Uczmy dzieci finansów w bardziej materialny, zwizualizowany sposób.


Wyślij ten wpis znajomym!