Marsz Wolności – temat zastępczy i pytanie o liczby

Jednym z ulubionych tematów medialnych ostatnich dni jest fakt ile uczestników było na ostatnim marszu wolności w Warszawie. Opozycja, która zorganizowała marsz oczywiście mnoży liczbę uczestników ponad fizyczne możliwości ulicy i placu, gdzie odbył się marsz. Strona rządowa zaniża liczbę uczestników. Media bliskie opozycji pokazują kadry tak „strzelone” by dać wrażenie max. obecności, publiczna TV pokazuje takie kadry, by pokazać jak najmniejszą frekwencję.

Propaganda i manipulacja z każdej ze stron… najśmieszniejsze, że lud to wszystko przyjmuje i dyskutuje… widziałem niejedną ostra dyskusję między sympatykami PO oraz PIS.

To wszystko brednie i odwracanie uwagi.

Gdzie jest prawdziwa wielkość i prawdziwe liczby, które warto policzyć?

Od 1 maja 2004 Polska jest w Unii Europejskiej, to jest twardy fakt, mamy teraz maj 2017. To jest 13 lat w JEDNYM obszarze celnym, gospodarczym, politycznym.

Dlaczego po tylu latach „konwergencji” oraz „europeizacji” Polak zarabia przynajmniej 4x mniej, niż jego kolega zza Odry – skoro gospodarka jest wspólna, skoro granic nie ma…

To JEST ważne pytanie i ważna kalkulacja, a nie czy na marszu Wolności było 12 tysięcy Euroentuzjastów czy może 4x więcej!

Na to odpowiedzcie, moi drodzy PO-owcy i szanowni PIS-owcy, zamiast dyskutować o bzdetach, które poza Warszawą NIKOGO nie obchodzą!