Jak oszczędzać jedzenie? 5 pomysłów.

Oszczędzanie jedzenia ma nie tylko wymiar finansowy, Jedzenie kosztuje, oczywiście… jedzenie będzie w przyszłości coraz droższe (z uwagi na zmiany ekonomiczne spowodowane przez tzw. peak oil), jednak w dzisiejszych czasach problemem jest także otyłość i związane z nią choroby cywilizacyjne i o tym należy także pamiętać kiedy mówimy o oszczędzaniu żywności.

Zatem do dzieła, przeczytaj dzisiejsze pomysły:

1.  Myśl i nie śpiesz się. Uczucie sytości nie pojawia się od razu, czasem czujemy to dopiero po kilkunastu minutach. Nie goń zatem z posiłkiem, to nie maraton, zjedz mniej niż wydawałoby się potrzebujesz, napij się czegoś po posiłku, np. dobrej herbaty.

2. Nie kupuj za dużo, szczególnie szybko psujących się produktów – jeśli będą w nadmiarze to je zjesz. Nie chodź na zakupy głodny/a – wtedy na pewno kupisz za dużo.

3. Nie nadużywaj alkoholu. Po alkoholu wzmaga się apetyt i wtedy zjesz znacznie więcej niż potrzeba. Jeśli to posiłek w restauracji odczujesz to finansowo.

4. Wykorzystuj niezjedzoną żywność. Mięso, którego kupiliśmy za dużo można zamrozić i wykorzystać do bigosu. Chleb, który trochę przysechł można wrzucić na patelnię i zrobić pyszne grzanki. Kanapki z podroży samochodem, których żona zrobiła za dużo można nawet na drugi dzień wrzucić do tostera-opiekacza. Są pyszne podane w ten sposób…

5. Metoda „Doggy pack” – jeśli zdarzy ci się wypad do pizzerii bądź jakiejś sieciówki kebabowej otrzymasz mega wielkie porcie jedzenia, których na pewno nie zjesz. ile razy zdarzyło ci się zjeść pół zamówionej pizzy i nie dać rady wcisnąć więcej? Dlaczego więc nie poprosić o opakowanie na wynos i nie wziąć reszty do domu, to samo dotyczy mega-ogromnej porcji frytek i kebabu, przecież płacisz za to – i to niemało. Oczywiście nie zastosujesz tej metody na kolacji biznesowej rozmawiając o swojej firmie IT lub romantycznej randce, nieprawdaż? Zarezerwowane dla grona rodziny i dobrych znajomych.

A Ty? Masz jakieę pomysły?

5 komentarzy do “Jak oszczędzać jedzenie? 5 pomysłów.”

  1. Rób jadłospis na podstawiczapasów, które posiadasz, a nie zapasy na podstawie tego – co jak Ci się wydaje – będziesz miał ochotę zjeść za tydzień 🙂 Bo za tydzień możesz mieć ochotę zjesć coś zupenie innego niz planowałeś 🙂

    Termin ważności nie jest żadnym wyznacznikiem. Nie raz, nie dwa zdarzyło mi sie jeść zupełnie dobrą śmietanę miesiąc po terminie. Wżen w jakim stanie (nieotwarta) i gdzie (lofdówka) była przechowywana.

  2. Ad.1

    Taki aforyzm przeczytałem (któraś z książek o przygodach Hodży Nasreddina)


    Gdy chcesz uniknąć cierpienia
    i ujść lekarskiej grabieży
    na głodno siądź do jedzenia
    i nim się najesz wstań świeży

  3. Żeby tylko teraz to spisać i się do tego stosować, to jest najtrudniejsze. Wiadomo, że każdy z punktów pozwoli nam zaoszczędzić, ale mieć tyle siły aby się do tego stosować. Pozdrawiam studencki-portfel.pl

  4. Ja nigdy nie wyrzucam warzyw, zawsze coś z nich robię i staram się przerobić wszystko, co mam w lodówce. Ale nigdy po terminie. Jak coś jest po terminie, to niestety, ale nie jest zdatne do jedzenia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version