Jak odmrozić samochód… a właściwie jak go zabezpieczyć.

Pogoda jak dla mnie nie najgorsza. Powiem Wam szczerze, że miałem już dość pluchy i z radością powitałem trochę mrozu. Oczywiście nie ma ideału – zima ma swoje minusy i nie tylko o temperatury tu chodzi. Jako mieszczuch nie mam tak ciężko jak Kolega z bloga http://boskawola.blogspot.com … no nie?

Jednym z minusów jest konieczność odmrażania samochodu i skrobania szyb. Na zdjęciu macie mój sposób na odmrożenie auta, a właściwie nie tyle na odmrożenie, co na zabezpieczeniu przedniej szyby – najbardziej krytycznego i pracochłonnego punktu w naszym aucie. Eeehhh te skrobanie aut przez 20 minut!!!

Zdjęcie-0258

Ponieważ moja przednia szyba jest dość szeroka za mała jest większość osłon samochodowych dostępnych w marketach (te z uszami), poza tym nie pokrywają one całej szyby na wysokość, są cienkie, drą się, są drogie.

Ja zastosowałem dwie duże karimaty z TESCO kupione za cenę 2 x 2,99 zł na obecnej wyprzedaży posezonowej. Do tego awaryjnie kupiony płyn odmrażający, ale te płyny to tylko półśrodek. Jeśli chcesz oszczędzić jeszcze bardziej i zabezpieczyć auto – użyj np, starego koca, czy nawet ręcznika. Ludzie na moim osiedlu to robią.

Jakieś inne pomysły?