Home office, czyli „nowe” domowe biuro admina bloga.

Czy jesteście ciekawi jak wygląda miejsce, z których autor bloga do was pisze. Chcecie zobaczyć jak wygląda moje home office? Mała renowacja biura (w pracy) dała także bodziec do małej renowacji mojego punktu biurowego w domu (tu także chce mieć wszystko pod kontrolą). Zatem zapraszam…

Zdjęcie-0250

Punkt biurowy jest oczywiście… biorę to za punkt honoru… oszczędny i minimalistyczny!

Głównym meblem jest tu biurko stalowe z popularnej sieci meblowej kupione gotowe z ekspozycji za 100 zł. Wpakowałem je z chłopakiem ze sklepu do bagażnika Focusa kombi i przywiozłem wczoraj.

Dlaczego takie biurko – jak widać – oszczędne. Ułatwia utrzymanie czystości pod oraz posiada otwór na wpięcie kabli. Same kable pod biurkiem postaram się częściowo ukryć w jakimś korytku, lub rynience, do nabycia w markecie budowlanym.

Reszta jak poprzednio.

– Drukarka atramentowa (obecnie napełniona samodzielnie), kupiona w promocji w markecie za 60 zł.

– Laptop Lenovo G550, z klawiaturą numeryczną, z demobilu firmowego (dualcore, nvidia, Debian, modem 4 Mbps – net mobilny na kartę znanej sieci, itp.)

– Tablet Lenovo 10.1″, Android 4.2, czterordzeniowy… już pisałem (za lapkiem, nie widać na zdjęciu)

– Monitor komputerowy z tunerem TV 19″ i dekoderem TV satelitarnej, multiroom za 10 zł (niestety dość mało praktyczny – upierdliwe latanie z kartą). Przydaje się do drugiego netbooka (akurat poza kadrem) oraz do oglądania kanałów typu History, Discovery, oraz dla młodszego pokolenia. Sporadycznie – oglądam strasznie mało TV.

Jak widzicie nie snobuję się publicznie sprzętem spod znaku niedojedzonego jabłka, jestem zwykłym skromnym blogerem, wystarczy mi klasyczny sprzęt PC, patrząc markowo – następca klasycznego IBM. Na wszystkim hula Debian Linux (aha… oraz Android, który jest także Linuksem, jakby ktoś nie wiedział). Biurko jest lekkie, przenośnie (zestaw może być łatwo przerzucony do biura poza domem – planuję wymianę posadzek i mebli) oraz ułatwia utrzymanie porządku.

No dobra… macie trochę ekshibicjonizmu autorskiego 🙂

Jak tam wasze sprzęty i punkty netowe?