Energia wiatrowa inaczej

Czasem mam wrażenie, że jesteśmy przyzwyczajeni do rozpatrywania ekologii w pewnych narzuconych nam z góry ramach. Na przykład zaakceptowaliśmy, przynajmniej większość z nas, paradygmat energii wiatrowej ze scentralizowanych ferm wiatrowych, gdzie dominują mega-wiatraki o wysokiej prędkości obrotu łopat wirnika, konstrukcje znacznie ingerujące w krajobraz, hałasujące, zabijające ptaki, szkodzące zdrowiu ludzi mieszkających w okolicy.
Na rysunku przykład, możliwej do zbudowania, małej turbiny pionowej.

 

Tymczasem jest wielu ludzi, którzy do sprawy eko-energii podchodzą z innej perspektywy, inaczej, bardziej od strony mikrogeneracji, zaryzykowałbym twierdzenie „alternatywnie”. Wychodzę z założenia, że warto wspierać i polecać ludzi myślących inaczej, zadających pytania i proponujących inne rozwiązania niż mainstream (czyli główny nurt) w danej dziedzinie..

Sam jestem czasem takim buntownikiem, z miłą chęcią sięgającym po mniej popularne alternatywy… więc tym bardziej zapraszam do oglądnięcia (może nie najnowszego, ale wciąż ciekawego) wywiadu…