Elektryczne autostrady – alternatywa na przyszłość

W 2012 roku, na konferencji „26th International Electric Vehicle Symposium (EVS26) w Los Angeles, Siemens zaprezentował nową koncepcję – „eHighway of the Future” – elektryczna autostrada przyszłości. Od tej właśnie konferencji minęło ponad dwa i pół roku, a Siemens nareszcie otrzymał oficjalne pozwolenie od Amerykańskiej Agencji ds. zanieczyszczeń powietrza na Południowym Wybrzeżu Kalifornii (ang.: SCAQMD) na zainstalowanie sieci trakcyjnej nad jednym z pasów autostrady. „Elektryczna autostrada” ma zostać poprowadzona nieopodal największych portów USA, to jest Los Angeles i Long Beach. Codziennie, przez okrągły rok, przeprowadzane będą jazdy testowe przy użyciu nawet czterech ciężarówek. Mają to być pojazdy hybrydowe z wbudowanymi pantografami – inteligentnymi odbierakami prądu, które pobierają energię elektryczną z linii napowietrznych. Teraz trwa opracowywanie pojazdu, który podobnie jak tramwaj ma pobierać energię elektryczną za pomocą tychże pantografów. Zajmuje się tym Siemens wraz z marką Mack i grupą Volvo.

2159195507_a9b257e55f_o Pierwszą i najważniejszą zaletą tego projektu jest na pewno fakt, iż samochody te mają nie wytwarzać szkodliwych spalin.Na drodze, gdzie nie będzie już trakcji elektrycznej wykorzystywać będą napęd hybrydowy, korzystający z innego źródła energii jak na przykład silnika gazowego, Diesla czy akumulatora. Ucząc się na błędach popełnionych w projekcie trolejbusów wyeliminowana zostanie podstawowa niedogodność – brak możliwości wyprzedzania. Manewr ten możliwy będzie dzięki wcześniej wspomnianym inteligentym pantografom jak również napędowi hybrydowemu a co ważne, pozwoli to też na automatyczne odłączenie i podłączenie do sieci trakcyjnej (przy prędkościach do 90 km/h). Pomysł e-autostrad w dobie zielonej ekonomii cieszy się dużą aprobatą. Zarówno z ekonomicznego jak i ekologicznego punktu widzenia koncepcja wydaje się być korzystna.

362468227_d35be55ee5_zW szczególności zastosowanie znajdzie na trasach, które są najintensywniej użytkowane – przede wszystkim pomiedzy portami czy terenami przemysłowymi bądź terminalami przeładunkowymi. Wystarczy wyobrazić sobie, że odcinek autostrady I-710 (pomiędzy portem w Los Angeles i Long Beach – odległość ok. 30 km) obsługuje każdego dnia 35 tysięcy przejazdów wahadłowych. Na pierwszym miejscu oczekujących ekologicznego rozwiązania jest więc właśnie ten kawałek, w ramach projektu Zero Emission I-710. Wyjątkowe obciążenie tej trasy było głównym bodźcem do podjęcia pracy nad stworzeniem bezemisyjnego korytarza dla transportu whadłowego.

15263889111_2e0572dfd2_z Negatywny wpływ transportu w regionie ulegnie znaczącemu zmniejszeniu, natomiast docelowo emisja spalin ma zostać tam w zupełności wyeliminowana. System e-autostrad ma doprowadzić do obniżenia zużycia paliw kopalnych i spadku kosztów operacyjnych dla przewoźników. Czyż nie jest to projekt, w który rzeczywiście warto zainwestować? W czasach, kiedy to wpływ przedsięwzięcia na środowisko jest podstawowym kryterium do jego pozytywnego rozpatrzenia a rząd wprowadza coraz to nowsze podatki paliwowe – o czym pisał Remigiusz w artykule, który znaleźć można tutaj: http://oszczedzanie.biz/biznes/nowy-podatek-paliwowy-o-ktorym-nie-uslyszysz-w-wieczornych-wiadomosciach/ – wydawać by się mogło, że pomysł elektrycznych autostrad ma świetlaną przyszłość. Podziel się swoją opinią w komentarzu!

Autorka: Dominika