Ekstra pensja, jak ją można zagospodarować?

Kilka dni temu na blogu publicystycznym  pojawił się tekst o nowej grze losowej prowadzonej przez Totalizator Sportowy. Wielu z Was w komentarzach (w tym oraz wcześniejszych wpisach o Lotto) zarzucało, że taka „rozrywka” to bardziej podatek od głupoty niż prawdziwa inwestycja. Zostawiając temat opłacalności, porozmawiajmy trochę o tym, co by się stało, gdyby jednak uiścić ten kilkuzłotowy podatek, wypełnić kupon w „Ekstra Pensji” i wygrać. Pewien łodzianin musi się z tym problemem faktycznie się zmierzyć, bowiem wygrał główną nagrodę już w pierwszym w historii losowaniu.

Na potrzeby tego wpisu przyjmijmy, że wpływa nam na konto co miesiąc ekstra kwota w wysokości 5 000 złotych. I to nie przez dwa –trzy miesiące, ale przez 20 lat. 60 000 w skali roku. Jak racjonalnie gospodarować taką niespodziewaną nadwyżką?

ekstra_pensja_logo_walor_CMYK

  1. Spłacamy wszystkie długi

Każdy doradza finansowy Ci powie, że zanim zaczniesz inwestować, warto wyjść z długów. Pieniądze, które inwestujesz, musisz traktować jako te, które możesz w całości stracić. Słowem, świat się nie zawali, jeżeli podejmiesz złą decyzję inwestycyjną i osiągniesz niską stopę zwrotu albo wyjdziesz na zero. Dlatego zanim zaczniesz te 5 000 złotych wydawać na przyjemności i spełnianie marzeń, zrób konkretną inwentaryzację swoich długów. Z pewnością nie jest to zadanie łatwe, ale tylko w ten sposób możemy wyjść na prostą, jeżeli chodzi o domowy budżet. Jak się do tego zabrać? Które zobowiązania spłacać najpierw? Te, których data spłacenia już minęła. Rachunki za gaz, zaległe czynsze, zaległe raty kredytu mieszkaniowego. W drugiej kolejności długi wobec firm pożyczkowych, są to bowiem jedne z najdroższych kredytów dostępnych dzisiaj na rynku. Jako następne długi warto spłacać te zaciągnięte u znajomych i rodziny – z reguły nie są to wielkie kwoty, ale mogą zaważyć na dalszym losie tych relacji. Jeśli jednak masz problem z robieniem pierwszego kroku, spłać ten najmniejszy dług. Dzięki temu poczujesz się po pierwsze lżej, a po drugie dotrze do Twojej świadomości, że nie tak diabeł straszny, jak go malują i, że da się wyjść z pętli zadłużenia.

2logo

  1. Oszczędzamy na emeryturę

Wizja braku przymusu pracy zarobkowej na kilkanaście lat przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego jest wizją bardzo kuszącą. Chociaż patrząc na wyliczenia wysokości emerytury dla dzisiejszego 30-latka, może należało napisać nie tyle wcześniejszej, co przede wszystkim godnej? Porównując emerytów z Niemiec do emerytów z Polski nie trudno ukrywać przerażania w różnicy poziomu życia. Przecież zarówno pan Wiesiek, jak i pan Lucas uczciwie przez całe lata pracowali. Tylko, że pana Wieśka nie stać na zakup podstawowych lekarstw w wieku 70 lat, a pan Lucas stoi w tym samym czasie przed dylematem, które państwo odwiedzić kolejnej wiosny. Wiem, do moich i Twoich 70 urodzin jeszcze daleko, nawet nie wiadomo, czy dożyjemy, ale jakby się udało, to dobrze by było mieć szczęśliwą i zabezpieczoną finansowo jesień życia, prawda?

  1. Inwestujemy w nieruchomości

Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na to, że wygrana w „Ekstra Pensji” ma pozytywny wpływ na zdolność kredytową. Może by ten fakt wykorzystać i postawić pierwsze kroki w inwestycjach w nieruchomości? Jak mawiali przedwojenni inwestorzy, „jeżeli nie będzie wojny, nieruchomości są pewnymi inwestycjami”. I trudno się z nimi dzisiaj nie zgodzić, prawda? Załóżmy, że przez pierwszy rok całą ekstra pensję odkładamy na wkład własny, w tym czasie wytrwale wertując ogłoszenia o nieruchomościach w interesujących nas lokalizacjach. Kiedy uda nam się znaleźć perełkę, rozpoczynamy starania o kredyt hipoteczny. By po sfinalizowaniu transakcji część z tych 5 000 złotych na początku przeznaczać na remont mieszkania i spłatę rat. Potem nie pozostaje nic innego, jak znalezienie odpowiednich najemców.

1logo

  1. Jedziemy w podróż dookoła świata

5 000 złotych na polskie warunki, jak mówi młodzież, szału nie robi. Jednak np. w Indiach za taką kwotę możesz żyć jak król. Stąd moja propozycja dla tych, którzy zawsze chcieli podróżować, ale odkładali te plany na czas bliżej nieokreślony. Podróż dookoła świata można organizować na wiele sposobów, dzisiaj napiszę tylko o jednym – a mianowicie o ofertach linii lotniczych. Zasady są proste – poruszamy się tylko w jednym kierunku, możemy odwiedzić dowolną liczbę krajów, podróżujemy co najmniej 10 dni a maksimum rok, wylatujemy i przylatujemy do tego samego państwa. Bilety, które pozwalają zobaczyć 4 kraje rozpoczynają się już od 4 500 złotych, to 500 złotych mniej od kwoty, która co miesiąc zasila Twoje konto. Przez dwa miesiące oszczędzasz na bilety, by potem we dwójkę ruszyć w niezapomnianą podróż, kuszące, prawda? Reasumując podróż dookoła świata jest w zasięgu Twoich możliwości, trzeba tylko się odważyć na realizację marzeń.

A Wy co byście zrobili z taką ekstra kwotą wpływającą miesiąc w miesiąc przez 20 lat na Wasze konto?