Drzewa przy drogach.

Jakiś czas temu pisałem o sadzeniu drzew przy drogach, dziś przypadkiem miałem okazję porozmawiać znów na ten temat. Czy zmieniło się moje podejście? Nie. Najpierw jednak dojdźmy do tego skąd się w ogóle wzięły drzewa przy drogach.

W dawnych czasach sadzono drzewa przy drogach z następujących powodów. Dawały cień podróżnym oraz wytyczały linię drogi np. w zimie. Jednak z jakimi prędkościami kiedyś podróżowano? Ha!

Współcześnie drzewa przy drogach stają się przekleństwem i mimo, że znajdują się ekolodzy fanatycy – twierdzący, że ważniejsza dla planety jest obecność każdego drzewa to w wypadkach w związku z uderzeniem drzewo statystycznie ginie 20% osób. To bardzo dużo.

Oczywiście można winić złych kierowców – szaleją to giną, ich wina, nie drzew – jednak co kiedy to jadący poprawnie kierowca jest zmuszony do określonych manewrów przez pirata drogowego i uderza w drzewo, stając się ofiarą?

Co kiedy konar drzewa spada na samochód powodując śmierć?

Moje rozwiązanie – mój pomysł – od lat pozostaje niezmienne! Zamiast drzew – sadzić żywopłoty! Wilk syty i owca cała. Ekolodzy mogliby być zadowoleni, ponieważ bioróżnorodność pasów żywopłotów jest wyższa niż drzew!

Wypadek – uderzenie auta w żywopłot, kończy się na ogół inaczej niż w drzewo. Żywopłoty przy drogach mają wiele zalet, drzewa obecnie praktycznie żadnych.

Czy nie warto mówić o tym częściej?! Zapraszam do rozmowy i polecenia tego wpisu! Pozdrawiam!

5 komentarzy do “Drzewa przy drogach.”

  1. Uważam, że to dobre rozwiązanie. Gdybśmy polączyli to z umiarkowanymi rowami byłoby super. Co prawda lobby firm rozkładających i składających te „płotki” na zimę pewnie nie byłoby zadowolone, ale cóż, jestem gotów na takie poświęcenie. Chodzi o stworzenie systemu gdzie za wycięte drzewo sadzimy nowe, ale nie koniecznie 1 -2 m od krawędzi jezdni a raczej 5 – 10 m lub w wyznaczonych obszarach nieużytków lub terenach wymagających rekultywacji lub jeszcze innych miejscach ( z pewnością są takie obszary). Inna sprawa to bezpieczeństwo. Stworzenie wrażenia komfortowej sytuacji do jazdy może powodować wzrost prędkości jazdy kierowców i w efekcie wzrost zagrożenia na drodze. Wielokrotnie po wyremontowaniu jakiegoś odcinka drogi obserwowałem wypadki śmiertelne ponieważ prędkość jazdy wzrasta. W połączeniu z drzewami blisko jezdni jest to zabójcza mieszanka.

    1. tak – jakiś system offsetowy jest konieczny – ale własnie taki jak piszesz

      są oczywiście inne środki poprawiające bezpieczeństwo na drodze, których część widzimy na nowo remontowanych odcinkach – np. wysepki przy wjazdach w teren zabudowany,, ronda, odcinki zwalniające (bruk) w miastach, „kocie oczka”…

      natomiast wracając do sedna – tak racja – nowo wyremontowany odcinek prostej, stwarzający wrażenie bezpieczeństwa = drzewa przy drodze to koktail zabojczy – miałem okazje jechac takimi drogami w ostatni długi weekend, obserwowałem zachowanie kierowców – niejednokrotnie to był jakiś oblęd

  2. Wszystko fajnie i mądrze, tylko co w przypadku gdy w danym miejscu drzewa pojawiły się wzdłuż dróg jeszcze w czasach przed zwiększeniem średniej prędkości samochodów, a czasem nawet przed samymi samochodami? Wyciąć w pień kilkudziesięcio-setnio letnią aleję, jak się dzieje w niektórych regionach?

    Z żywopłotu na pewno będą wybiegać pod koła małe zwierzęta (ale nie stwarzające zagrożenia dla kierowcy). No i kwestia utrzymania – musiałyby być to żywopłoty nieformowane, bo samo regularne cięcie (2-3 razy w sezonie) może być dość kosztowne. Choć to też dyskusyjne czy kosztowniejsze niż np. regularne koszenie poboczy? Taki wtręt do dyskusji – ogólnie żywopłot dobra rzecz, mojej znajomej szeroki żywopłot z wierzby na poboczu uratował życie podczas wypadku samochodowego.

    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version