Dlaczego nieruchomości są tak drogie?

Wyślij ten wpis znajomym!

Od roku 1989 w Polsce ubyło ok 3 mln ludzi – to mówią publicyści. Choć statystyki pokazują liczbę ludności ok. 0,5 mln większą niż przed ’89tym, to wiemy doskonale, że emigracja wydrenowała nasze zasoby ludzkie, wystarczy się rozejrzeć po okolicy i znajomych… dzieci rodzi się mniej niż kiedyś, starsze pokolenie powoli wymiera, ku wielkiej radości instytucji takich jak ZUS…

Jednocześnie gdziekolwiek się nie rozejrzę – mamy jeden wielki plac budowy. Od ’89 w moim mieście urosło całkiem nowe osiedle, dość pokaźne, ze zdecydowaną przewagą blokowisk. Strasznie rozrosły się przedmieścia. Na postPRLowskich blokowiskach zapełniły się wszelkie wolne przestrzenie między blokami i wieżowcami…

Do czego zmierzam. Nieruchomości jest o rząd więcej niż kiedyś, jednocześnie liczba ludności, nawet jeśli wziąć pod uwagę oficjalne statystyki, na pewno radykalnie nie wzrosła (a realnie – możemy podejrzewać, że nawet zmalała).

Skąd zatem radykalne wzrosty cen domów, mieszkań, działek budowlanych, itp.?

Według mnie nie ma to pokrycia w popycie i podaży. To jest zagadka. Co stoi za wzrostami cen nieruchomości na przykładzie ostatnich lat? Na pewno nie jest to zwiększone zapotrzebowanie powierzchni mieszkalnej…


Wyślij ten wpis znajomym!