Dlaczego nie mogę znaleźć pracy? Wina polityków

Wyślij ten wpis znajomym!

W dwóch poprzednich wpisach powiedzieliśmy sobie o 2 powodach braku pracy w Polsce, ale oczywiście nie wyczerpuje to zakresu powodów, dla których jest tak źle. Dziś zajmiemy się winą polityków.

Otóż jestem zdania, że politycy zachowują się w materii polityki pracy co najmniej dziwacznie, jakby umyślnie i celowo sabotują polską gospodarkę, albo mają prikaz z „góry” by odwracać głowę za każdym razem, kiedy mówi się o gospodarce.

Jak nazwać bowiem sytuację, kiedy młody człowiek na prowincji chce otworzyć jakąś małą działalność i musi zapłacić pond 1000 zł ZUS. Proszę mi nie mówić, że są jakieś ulgi, bo one albo szybko się kończą, albo nie przysługują większości przedsiębiorców (osoby zakładające biznes na ogół mają za sobą inne próby – co z automatu kasuje ulgi). Dodatkowo dochodzą coraz to nowe przepisy, obowiązki i obciążenia oraz VAT, który nie jest zwykłym podatkiem, tylko jest mega kur****wem rozwalającym całą gospodarkę. Jak policzyć wszystkie podatki, para podatki, itp. to wychodzi, że niewolnik w starożytnym Rzymie był lepiej finansowo traktowany przez państwo, ale do tego miał jeszcze pana, który musiał mu zapewnić opiekę i wikt, a tego nie zapewnia nawet współczesne polskie państwo.

Gospodarka tak potwornie duszona nie może się rozwijać, nie może powstać więcej firm i miejsc pracy, poza tymi „koncesjonowanymi” przez sitwę.

PIS, Platforma oraz inne rządzące okresowo partie NICZYM się od siebie w najważniejszej materii nie różnią. Tym zdaniem nie chcę prowokować i obrażać sympatyków Szanownego Prezesa, ani fanów Tuska – ja wiem, że oni WIZERUNKOWO się sporo różnią. Jeden chce nieco więcej religii w szkołach, drugi trochę mniej, jeden by postawił krzyż przed Pałacem, drugi pewnie fotoradar, jeden woli więcej biało-czerwonych flag na kancelarii, drugi trochę więcej niebieskich, itp…

Z mojego punktu widzenia, jako „człowieka z prowincji” nie mającego czasu ani chęci na podziwianie żyrandoli w pałacu prezydenckim, sprawdzanie czy pod sejmem stoi krzyż, czy flaga, czy pod pałacem posadzono brzozę lub czy Pan Tusk nie zaspał na niedzielną mszę, czy Pan Prezes dobrze karmi kota… NIE MAJĄ ZNACZENIA jakiekolwiek wizerunkowe różnice między tzw. partiami politycznymi.

WSZYSTKIE PARTIE i wszyscy politycy, wyjątkowo solidarnie:

  • utrzymują horrendalnie wysokie opodatkowanie pracy (powód bezrobocia) = zarabiasz ok. 3 tys. na rękę pracodawca płaci za ciebie 2000 zł podatku
  • utrzymują wysoki próg wejścia młodych ludzi do świata drobnej przedsiębiorczości = zabójczy ZUS
  • mnożą szkodliwe przepisy biurokratyczne utrudniające podjęcie działalności (=znalezienie pracy)
  • utrzymują zbyt wysokie podatki, skutecznie duszące polską gospodarkę
  • stosują niekorzystne rozwiązania księgowe, doprowadzające do upadku wiele zakładów (np. musisz zapłacić podatek VAT od niezapłaconych przez nieuczciwego klienta faktur)
  • pozwalają na tworzenie przepastnych deficytów budżetowych wydając pieniądze, których nie posiadają, a które trzeba potem zedrzeć z podatników…
  • …można tak wymieniać w nieskończoność!

Winni są politycy, w kluczowych dla gospodarki kwestiach niczym się od siebie nie różniący, niezależnie od barw politycznych.


Wyślij ten wpis znajomym!