Cloud czy desktop? Czyli…”Desktop is dead!”

Przeglądam właśnie swoje biurko i widzę na nim 3 komputery, na każdym z nich są 2-3 partycje i różne eksperymentalne instalacje – nie da się ukryć – jestem pasjonatem komputerów, systemów operacyjnych (w tym systemów linuksowych). Każdy z komputerów jest podłączony do internetu i w zależności od okoliczności używam każdego z nich do pracy nad tekstem lub dokumentami.

Tylko fakt jest taki, że coraz częściej są to dokumenty w Cloudzie, czyli np. ten i inne wpisy na blogu są przechowywane na zewnętrznym zdalnym serwerze i łączę się z nim z różnych urządzeń w domu i w biurze a w przypadku braku dostępu do tradycyjnego komputera z tabletu z Androidem. Jednocześnie przeglądam udostępniony mi dokument na Google Drive i nanoszę w nim poprawki, biegnąc do biura przypominam sobie o danych klienta – w biurze łączę się z moimi danymi na zdalnym serwerze i odczytuje ważne informacje – przekazuje je niezwłocznie klientowi.

Zdjęcie-0250

Opierałem się i opieram głównym trendom, w tym dominacji Google, testując np. usługi na własnej chmurze, np. ownCloud (jutro, lub pojutrze przeczytasz na blogu głównym o moim hostingu), jednak i te działanie jest dowodem na to, że koncepcja klasycznego komputera-desktopu przynajmniej dla mnie skończyła się.

„Desktop is dead!”, desktop skończył się, obecnie, czy tego chcemy czy nie liczy się chmura, cloud oraz internet, Dowodem tego jest choćby blog, który właśnie piszę i nad którym pracowałem dziś zdalnie z conajmniej z 3 różnych urządzeń.

Co o tym myślisz?