Centralny Port Komunikacyjny – inwestycja typu „Miś”

Chcąc nie chcąc na blogach muszę czasem odgrywać rolę ekonomicznego marudy, jednak i to jest uzasadnione. Ponieważ mieszkam na prowincji znacznie lepiej widzę problemy Polski, niż wielu mieszkańców wielkich miast.

Z perspektywy miasta powiatowego bardzo dobrze widać skłonność polityków do rozgłosu, rozbawiania gawiedzi oraz wielkich, słomianych inwestycji typu „Miś”. (Bo przecież na nędznych, słomianych inwestycjach robi się największe pieniądze.)

Słomianą inwestycją jest jak dla mnie Centralny Port Komunikacyjny, być może sprzężony z Centralnym Portem Lotniczym. Inwestycja po prostu głupia z perspektywy rozwoju Polski, choć ze względów propagandowych na pewno pożądana.

Nie! Absolutnie nie mówię zdania typu „siedźmy na 4 literach i cieszmy się tym co jest”. Polska potrzebuje lepszej infrastruktury, bezdennie głupia jest jednak jej centralizacja w XXI wieku.

Polska komunikacja potrzebuje decentralizacji, inteligentnych rozwiązań logistycznych (kreowanych przy użyciu wysokich technologii, inteligentnych sieci, itp.) wreszcie komunikacyjnego powrotu państwa na prowincję, z której to państwo od 1989 sukcesywnie się wycofuje na rzecz wielkich metropolii oraz ich przysiółków.

Przyszłość może wyglądać inaczej. Zamiast niepotrzebnie koncentrować komunikację w jednym punkcie można ją rozproszyć. Koncentracja to głupota strategiczna, w dobie niepewności politycznej, militarnej i terrorystycznej taki punkt jest łatwy do sparaliżowania. Łatwo położyć taki system nawet nie przez celowy atak, ale przez zwykły wypadek na autostradzie prowadzącej do Centralnego Portu.

Regularna komunikacja z małego lotniska Modlin.

Nie…. lepsza jest dywersyfikacja i max. rozproszenie.

Dobrą analogią jest tu internet, stworzony jako sieć rozproszona. Jeśli chcesz wysłać maila nie piszesz go przecież na pendrive, nie pakujesz pendrive w kopertę i nie niesiesz na pocztę, gdzie mail za opłatą byłby transferowany do centralnego serwera komunikacyjnego, stamtąd na pocztę, następnie nagrywany na pendrive przez pracownika i niesiony przez doręczyciela do odbiorcy…. nie… bierzesz i wysyłasz bezpośrednio do adresata z domu. Ale ile rozwoju i miejsc pracy powstałoby przy systemie scentralizowanym? Piękny budynek centralnego serwera komunikacyjnego nieźle prezentowałby się w mediach! Co nie?!

E-mail wędruje przez sieć rozproszoną do adresata, w dużym stopniu bezpośrednio, dlaczego w jakiś analogiczny sposób nie miałby wyglądać transport przyszłości oparty na jakiejś sieci neuronowej, kalkulującej optymalne połączenia towarowe i osobowe?

Zamiast jednego dużego lotniska – potrzebujemy szeregu mniejszych, równomiernie pokrywających obszar Polski. Zamiast ściągać ruch do już zatłoczonych metropolii, lepiej pozwolić mu się naturalnie rozlać po Polsce, zamiast budowy mega-dworca kolejowego, lepiej przywrócić szereg zlikwidowanych dworców i połączeń kolejowych na prowincji (niekoniecznie realizowanych przez wielkie składy, ale przez szereg mniejszych, lekkich)…

Rozumiecie moją analogię?

Zapraszam do dyskusji na temat sensowności XIX-wiecznej centralizacji w XXI wieku.

 

35 komentarzy do “Centralny Port Komunikacyjny – inwestycja typu „Miś””

  1. Kompletny absurd z tym lotniskiem. Ale takich kwiatków jest więcej tunel w Świnoujściu obłęd i głupota w czystej postaci, ma kosztować prawie miliard PLN, a budowa ma się ciągnąć latami. Podejrzewam, że stalowy most można by zrobić za jedną trzecią ceny i w 10 krotnie krótszym czasie. Swoją drogą nie mieści mi się w głowie jak portowo-turystyczne miasto o strategicznym znaczeniu przez tyle lat nie doczekało się mostu. Raz tam się wystałem kilka godzin autobusem bo wszystkie pasy cargo były zajęte a tylko z takich mogłem korzystać. Swoją drogą te promy żłopią tony ropy ile to kosztuje w ciągu roku , w ciągu 10 lat? Most by się już pewnie zwrócił dwa razy. Inny przykład Zakopianka latami przerabiają tą słynną trasę do kategorii S i jak na razie jest niecałe pół Zakopianki w standardzie S, teraz zaczęli drążyć tunel w Rabce może za 8 lat pojedziemy do Zakopanego S-ką w całości .

    1. z tego co wiem, do Zakopanego jest relatywnie mało obciążona linia kolejowa – może zamiast kopać tunele i zatłaczać na max to niewielkie miasto – zrobić „hub” transportowy na koncu tej Ski z przesiadką na kolejkę wahadłową z tanimi parkingami dlugoterminowymi

      1. Linia kolejowa do Zakopanego jest mało obciążona z jednego głównego powodu czas przejazdu Kraków -Zakopane 4 godziny dystans 100 km.Rowerem jestem wstanie wykręcić podobny czas przejazdu. Trasa do Zakopanego raczej powinna być na dwa pasy ale może nie koniecznie S-ka , a przed Zakopanym parkingi buforowe plus ograniczenie i uspokojenie ruchu w samym mieście

    2. podobną koncepcję można wdrożyć częściowo w Świnoujściu, naprawdę turysta nie musi WSZĘDZIE wjeżdżać samochodem

  2. Port intermodalny miałby sens co najwyżej na wybrzeżu i to jedynie w okolicach Trójmiasta, bo reszta wybrzeża to w tej chwili niemal pustynia gospodarcza…
    A po prawdzie wcale nie ma sensu w Polsce…

    Oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
    Parafrazując niegdysiejszy (skąd inąd wcale nie głupi) slogan komunistów: „Aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej”, możemy śmiało powiedzieć, że wszytko to po to, aby: „czyjeś konta rosły w siłę, a kolesiom żyło się dostatniej”

  3. A poza tym wiecznie zakorkowana Warszawa 2 milionowa stolica z Aglomeracją będzie pewnie z 2,5mln mieszkańców nie ma pełnej obwodnicy S2 niech najpierw to dokończą bo to wstyd i chyba jakiś odosobniony przypadek na świecie żeby stolica nie miała pełnej obwodnicy . Obwodnica Warszawy urywa się w połowie i później i tak trzeba wjechać w miasto coś kompletnie nielogicznego później długo długo nic i kolejny odcinek autostrady A2 w rejonie Mińska Mazowieckiego

    1. Cóż, spójrzmy na ogólny rozwój. Na świecie trzypasmowe autostrady się poszerza o kolejne pasy, w Polsce nowe autostrady się buduje dwupasmowe…

      PS. W Europie są autostradowe obwodnice, w Polsce mamy niedokończoną S-kę…

  4. Cóż, absolutna racja. Jednak weźmy pod uwagę, że Kaczyński chce pełnię władzy, a tą osiąga się tylko w gospodarce scentralizowanej. I wtedy mam „boskiego Kaczyńskiego” który decyduje czy recepcjonista w Urzędzie Miasta w Pciumiu Dolnym będzie dalej pracować czy może zostanie zwolniony.

  5. Argumentacja nieco poroniona. Mieszkanie w mniejszej miejscowości wcale nie daje lepszego oglądu, a analogia z internetem po prostu nie jest odpowiednia, ba jeśli potraktować ją dosłownie to proponujesz lotnisko w każdym mieście, czy na wsiach również?

    Oczywiście sam pomysł też poroniony.

    1. widać myślenie typu początek XX wieku, XIX wiek, które dominuje u większości Polaków – to taka „tresura” systemu komunistycznego jeszcze, każe krytykować każdy niecentralistyczny pomysł

      współistnienie zdecentralizowanych systemów transportowych różnej skali i kategorii jest przyszłością

      30 lat temu sam Bill Gates mówił, że internet to pomysł poroniony, bez przyszłości – po co modem w każdym domu (analogia tutaj: dworzec, pas startowy wiatrakowców, tanich linii czy mniejszego czarteru w mieście 100tys.) – wystarczy przecież serwer na uczelni czy w instytucie w Warszawie (tak jak tu Centralny Port)

      nie ma co się bać przyszłości!

    2. Powinno sie dążyć do tego, żeby „zwykły obywatel” załatwiał 80% swoich spraw życiowych we własnej gminie, 9% w mieście wojewódzkim i 1% w stolicy…
      Proporcje przykładowe i chętnie je zmienię oczywiście na korzyść gminy
      A „centralne cośtamcośtam” jest dokładnie zaprzeczeniem tej idei

      1. zapomniałeś o mieście powiatowym, nie zawsze rozmiar gminy uzasadnia np. istnienie szpitala

        1. W Prusach ( co do dziś widać w dawnym zaborze) istniała zasada, że szpital od szpitala powinien być oddalony o dzień marszu piechoty…
          Masz rację, że nie w każdej gminie szpital jest uzasadniony, ale w co trzeciej, czwartej z zastosowaniem zasady nie więcej niz 20 km?
          Powiat pominąłem celowo 🙂
          Nie cierpię tego tworu; jego kompetencje – bez żadnej straty dla jakości obsługi mieszkańców – z powodzeniem mogłyby być przekazane do gmin.

            1. Też mi się tak wydaje po co komu powiaty? Zostawić województwa takie jak były plus gminy bez powiatów

            2. Leszno, czy Lubin dostały w 4 litery na likwidacji starych województw. W przypadku Leszna wiem dużo, bo wtedy byłem na studiach i część wykladówców działała też w Lesznie.

              Lubin zaś był ekonomicznym centrum woj. legnickiego (KGHM).

  6. Otóż uważam, że nie masz racji pisząc tak o „nowym” porcie lotniczym. Piszesz o decentralizacji itd. Rozumiem, że nie masz nic przeciwko, by przy wciąż rosnącym ruchu pasażerskim i rychłym zakorkowaniu Okęcia, Polacy mieli latać w świat…no na przykład z Radomia lub z mazurskich Szyman. A może zaproponujesz inny port lotniczy?

    1. Otóż wychodzisz z błędnego, a nawet szkodliwego założenia, że Polska i Polacy to de facto Warszawa i Warszawiacy.

      Po drugie różne kategorie transportu można rozdzielać. Np. na nowy port lotniczy typu cargo lepiej, jak bodajże Roman sugerował, nadaje się Pomorze Gdańskie. Pamiętajmy o ambicjach przebicia Mierzei oraz zaktywizowania Elbląga. Mamy tzw. 'suchy port’ w Tczewie.

      W okolicach Warszawy jest istniejący już Modlin. Radom też już istnieje i ma dogodne położenie (ale i złą prasę od różnych centralistycznych po-pis-owców).

      Lotnictwo pasażerskie trzeba decentralizować, a załączona mapka jest dowodem ile połączeń już obsługuje taki mały Modlin.

      Niech cala Polska stanie się jednym „centralnym europejskim portem lotniczym” wykorzystującym obecną, zmodernizowaną infrastrukturę oraz inteligentne systemy zarządzania ruchem.

  7. Chyba jesteś świadomy tego, że nie budując swojego portu lotniczego, Polacy będą jeździć do Berlina, Frankfurtu ewentualnie latać do Amsterdamu i przesiadać się na rejsy międzykontynentalne. Wg. Ciebie lepiej by było opłaty lotnicze pobierali Niemcy lub Holendrzy?

    1. Wg mnie lepiej, by Polacy nie byli finansowo i fiskalnie obciążani megalomanią i potrzebą budowania symbolu przez ówczesną władzę. Może wystarczy już Mierzeja i Elbląg jako pomnik Kaczynskiego? Trochę umiaru…

      Jeśli Polak jedzie do Berlina skorzystać z lotniska, równie dobrze może pojechać do Radomia, Modlina, Poznania, Wrocławia, itp. Bliżej. Nie trzeba budować od zera na ściernisku, można rozbudować istniejące polskie lotniska i terminale. (Przykład Wrocławia)

      Wreszcie, można zabrać z istniejących portów cargo i przekierować je na jakieś nowe /stare, zmodernizowane/ lotnisko – nowe centrum dystrybucyjne cargo nie jest tak kosztowne jak terminale pasażerskie.

      Dość tej mentalności – „Warszawa albo nic” – naprawdę…

      1. Podaj choć jeden przykład ze świata. Rozumiem, że wg Ciebie Anglicy latają w świat z Manchesteru, Liverpoolu itd. Niemcy latają z Dortmundu, Essen, Hamburga itd. Francuzi latają z Marsylii, Lyonu itd. To po co budowano duże lotniska typu Heathrow w Londynie, Frankurt (budowany jest również kolejny w Berlinie), Charles de Gaulle w Paryżu, Shipool w Amsterdamie. Czy Ty wiesz o czym piszesz? Proponujesz rozwiązanie typu hiszpańskiego? Poczytaj o portach lotniczych budowanych w całej Hiszpani. Parę miesięcy temu jeden z nich Chińczycy kupili za symboliczne 1 euro. Trochę w tym kierunku szła poprzednia ekipa rządowa. Ten model nie ma racji bytu w Polsce a może i nawet w Europie. Nie rozumiem też,co masz na myśli pisząc coś o Kaczyńskim? Bądź konsekwentny i bądź merytoryczny.

        1. Mamy XIX wiek, sieci neuronowe, inteligentne rozwiązania logistyczne i doskonałą infrastrukturę bazową w Polsce.

          Ty chcesz podążać za średniowieczem, czy chcesz silnej i nowoczesnej Polski?

          Obecny rząd może jedynie, ewentualnie… zbudować tani port cargo (np. na bazie jakiegoś powojskowego lotniska), który by odciążył Okęcie i zwolnił przepustowość dla ruchu pasażerskiego. Dobrą lokalizacją na centralny port cargo jest jakieś Pomorze, blisko portu, S-ki lub autostrady oraz linii kolejowej.

          1. Asystowałem przy wdrażaniu inteligentnego systemu logistycznego w jednej z największych firm w Polsce, nie wolno mi pisać o co chodzi, więc możesz, lub nie wierzyć na słowo.

            Wielka centralna mega-inwestycje obciążająca Warszawę, która nawet nie ma kompletnej obwodnicy drogowej, wydaje mi się wręcz antypolskim sabotażem, w dobie zdobyczy organizacyjnych oraz informatycznych/logistycznych XXI wieku.

        1. Ja już mam serdecznie dość wydawania ogromnych pieniędzy na „zyski wizerunkowe”…
          Bo z tego jest jedno wielkie g…o no i ogromne długi…
          Politykierzy się puszą, popisują i obiecują, a Polacy za te ich „zyski wizerunkowe” płacą pieniędzmi, a czasami zdrowiem i życiem (Irak, Afganistan).

  8. Mitnaged w komentarzu z 11 maja, ma rację. Twoja argumentacja i porównanie do internetu jest nieco poronione.

    1. Mówiąc komuś, zwłaszcza gospodarzowi w danym miejscu, że jego argumenty są poronione balansujesz na granicy chamstwa.

      Można komuś powiedzieć 'nie zgadzam się z twoimi poglądami bo…’ ale nie używaj takiego słownictwa.

      Pilnuj swojego języka, albo dostaniesz tu bana. Nie jesteś w chlewie, ale na moim blogu!

      Druga sprawa.

      Nie zaczepiaj się słabych i głupich argumentów innych ludzi, skoro zabrakło ci własnych – mądrych. Jesteś logistykiem? Znasz się na sieciach transportowych i zagadnieniach przepustowości? Jeśli nie – zacznij się interesować, zamiast lobbować za pomysłami ze średniowiecza.

  9. Warszawa ma już swój „centralny port przsiadkowy” i wystarczy…
    Zamiast budować w okolicy kolejny można by za te pieniaadze stworzyć 4 kolejne „porty przesiadkowe” w Gdańsku, Poznaniu, Wracławiu i Krakowie lub Katowicach…
    I byłoby wówczas 5 portów jeśli wogóle są potrzebne…
    Doprawdy nie widzę żadnego powodu bym z Bydgoszczy do Kapsztadu miał lecieć przez Warszawę. Wolałbym przez Poznań lub Gdańsk.

    1. otóż to, ale nie rozumieją tego
      a) centraliści, czyli m.innymi różne komuchy i po-pisowcy
      b) niektórzy Warszawiacy

  10. A poza tym Niemcy, Francja to kraje o zdecydowanie większej licznie ludności , i to ludności bardziej zamożnej częściej korzystającej z lotnisk w Polsce gigant na glinianych nogach nie jest nikomu potrzebny , ewentualnie jakieś mniejsze dodatkowe lotnisko w stylu Modlin i nic więcej. Te miliardy złotych które pochłonie taka inwestycja już lepiej przeznaczyć na dokończenie infrastruktury drogowej.

    1. wiesz, problem w tym. że Modlin regularnie oprotestowują tzw. ekolodzy, bo są tam ptaki

      ciekawe czy na łąkach i lasach gdzie ma powstać centralny port lotniczy ptaki nie występują…

      …no tak, może nie wystepują, bo przecież już część terenu wykupili inwestorzy z pewnego bliskowschodniego panstwa na litere I.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version