Brak czasu i anglojęzyczna część bloga.

W najbliższym okresie będę miał mało czasu na blogowanie, praca, nagromadzenie się różnych spraw, wreszcie potrzeba zluzowania z blogami, ponieważ chwilowo czuję się przesilony autorsko… po prostu.

…jednak z blogowaniem jest tak, że blogerem/autorem się po prostu jest i de facto jestem nim od zawsze (od studenckich fanzinów po niszową, specjalistyczną prasę) więc wykorzystam wrzucenie na jałowy bieg tutaj (będzie mniej postów) na dopracowanie ostatniej części bloga przenoszonej z dawnych blogspotowych hostingów, co nieco zaniedbałem, mianowicie części anglojęzycznej bloga.

clever saving

Przygotujcie się tam na zupełny lajcik, pisanie po pracy, a czasem po nocach, nieformalny, luzacki język i więcej fotek niż zwykle. Wbrew pozorom dopracowanie części obcojęzycznej zajmie mi mniej czasu niż pisanie nowych, długich postów na polskich blogach. Prawda jest taka, że czasu mieć teraz nie będę za dużo.

Beowulf_Cotton_MS_Vitellius_A_XV_f._132r

Aha, w prawym panelu dla językowo-opornych jest translator. Tłumaczy czasem niezłe bzdety, ale generalnie jest pomocny i nie trzeba znać angielskiego, by w miarę wygodnie czytać część anglojęzyczną.

Zapraszam!