Blogosfera?

Wyślij ten wpis znajomym!

Wiecie co, właśnie po napisaniu wpisu na moim blogu „jedzeniowym” Nie marnuj chleba… czyli szybki tost robię sobie blogową „prasówkę”. Pozwolicie, że podam Wam kilka tytułów postów na jakimś podręcznym „kanale” z nowościami blogosfery:

  • More Me
  • fade away
  • fresh love
  • Beautiful soul
  • White Crazy Obsession Forever

…i tak dalej na tę modłę. Czy to oznacza, że poświęcam czas głównie czytaniu anglojęzycznych blogów? Nie. Powyżej wklejone tytuły są tytułami postów jak najbardziej polskich, polskojęzycznych, bardziej polskich niż twórczość Sienkiewicza.

Po jaki grzyb zatem autorzy z blogosfery dają polskim wpisom anglojęzyczne tytuły? Nie wiem i dojść logicznie do tego nie jestem w stanie.

To chyba po prostu taka głupkowata moda, tak samo jak to robienie sobie selfie w „sroczu” z obowiązkowym telefonem z logiem ugryzionego owocu na obudowie…

Jeśli jesteś blogerem/blogerką czytającym mój wpis – to nie rób tego – zachowaj klasę i nie „głupkuj”!

998485_1111212032224286_9205292730773359026_n

 


Wyślij ten wpis znajomym!