Bajka o resortowej pizzy… Abonament RTV

Wyobraźcie sobie Państwo, że grupa dzieci warszawskich polityków i prominentów wpadła na pomysł biznesu. Myślą sobie: Ponieważ Polacy polubili pizzę, założymy ogólnopolską sieć pizzerii. Teoria jest jednak trudniejsza niż praktyka i o ile tatusiowie-politycy dali kasę na lokale to z pizzą krucho – ludzie jakoś nie bardzo chcą jeść. Dominują głosy w stylu: ...a to jakby na tłuszczu zjełczałym, a to ser dziwnie pachnie, a to najczęściej z zakalcem… Panie, jak to tę resortową pizzę na stół postawić gościom? Wstyd Panie!

Od czego jednak są tatusiowie politycy – uchwalają wobec kryzysu sieci resortowej pizzy, że KAŻDY Polak musi obowiązkowo, przynajmniej raz w tygodniu, ten zakalec wcinać… oficjalnie i urzędowo napchać się, aż brzuchy pękną… nieoficjalnie wiadomo, że konsumpcji nie trzeba dokonywać… można iść do innej pizzerii, ale tak czy inaczej zapłacić trzeba! Płać i płacz nad tym syfem z zakalcem!

1024px-0_Lupa_Capitolina_(2)

Dzieci resortowe są uratowane! Dzięki tatusiowie, co byśmy bez was zrobili. Tylko jest kolejny problem – ci wstrętni Polacy coraz częściej wymigują się od obowiązkowej opłaty za pizzę. Trzeba im śrubę przykręcić…

Przeczytaj:

Jak wyrejestrować odbiornik RTV

Otóż Drodzy Czytelnicy – jak się domyśliliście po tytule – bajka jest tak naprawdę o Abonamencie RTV. Chodzi o to, że pewna grupa wpływu założyła sobie, jeszcze za głębokiej komuny firmę o nazwie „telewizja” i teraz korzystając wpływów politycznych każe nam wszystkim płacić za swój produkt…

5713933608_535a01c634_z

…może się komuś ten produkt podoba, może komuś ta „pizza z zakalcem” smakuje, ale ja należę do tych osób, które nie lubią przymusu, które tego nie lubią „źryć na siłę”… i nie korzystają… i mało mnie obchodzi to, że „komuś w Warszawie jakaś pizzeria za bardzo nie prosperuje”.

5505415842_fde80a41be_z

Niech każdy chętny płaci za swój kawałek pizzy!!!