Absurdy developerki

Te zdjęcia przedstawiają kompletnie nieudane projekty pod kątem przestrzeni życiowej, taki gwałt na przestrzeni, miejsca parkingowe kosztem ogrodu, trawnika, „big brother” totalny, jakość wykonania słaba, brak utwardzonego dojazdu, płaski dach. Jak wiadomo płaskie dachy, zwłaszcza partacko wykonane zawsze kiedyś będą zaciekały. Ceny na te budynki jeszcze 1-3 lata temu były księżycowe…

Autor: Andrzej Leszno WLP

 

Polecam:

 

7 komentarzy do “Absurdy developerki”

  1. Mam pewne przemyślenia na temat starego wiejskiego budownictwa, po dzisiejszych mocnych marszach po wsiach. Generalnie mury konkretne, podbudówka z kamienia, świetny materiał nie ciągnie wilgoci , czasem nawet podciągnieta do wysokości metra i więcej, cegły konkret, skośny dach, już 100 i więcej lat temu wiedzieli, ze dachy skośne są lepsze, powierzchnia okienna zredukowana. Po gruntowym remoncie taki dom, jest lepszy niż nowoczesna developerka, taki dom można doprowadzić do stanu niemal pasywnego, dając Ytong np. od środka i izolacje od zewnątrz. W Wielkopolsce metraże też zawsze były dość spore . Taki gruntownie zmodernizowany dom , lepszy jak nowy. Co do dachów to Górale stosują niemal pionowe skosy dachów… trochę przesadzam z tymi pionowymi ale skosy są naprawdę pod dużymi kątami wiadomo chodzi o odprowadzenie śniegu , ale z zaciekami to nigdy nie ma problemu przy takich mocnych skosach

  2. Nie lubię kombinacji dachów płaskich i skośnych , zawsze będzie zaciek na skośnym, wiem bo taki mam i zawsze cyklicznie co rok, dwa, są zacieki. Albo skośny albo płaski, najlepsze skośne, w naszym klimacie, nawet ala styl góralski , duży skos można stosować, i nigdy nie będzie problemów z cieknącym dachem , i kosztami z tym związanymi. Ten rynek developerski kiedyś się zapcha i ceny spadną przynajmniej w takim Lesznie jestem tego prawie pewien.

    1. z obserwacji potwierdzam, dach płaski to zawsze cieknąca woda, która zawsze znajdzie swoją drogę by zaciec do wnętrza i zrobić wilgoć/pleśń – wystarczy ułamek milimetra

  3. A i stare wiejskie budownictwo oraz małomiasteczkowe , charakteryzuje się też dosyć dużymi działkami, [przestrzeń , życiowa nie jest zgwałcona.

    1. tak, dokładnie, byłem na prezentacji developerki na wsi pod miastem, ogród koło 4-5 metrów, potem ściana sąsiada – drewniana, jakiś k**a kurnik i drewutnia/warsztat, pod salonem

      a cena w kosmos

      cóż to, ale zgodnie z normami przecież

  4. Już lepiej sobie samemu budować, niż kupować takie guano, mooże jeszcze na kredyt. Splacisz kredyt za 20 lat to budynek będzie do gruntownego remontu, i możesz brać następny na remont. Myślę, że z czasem ta bańka spekulacyjna pęknie i ceny się unormują. Developerka jest warta połowę swojej wartości rynkowej. W lesznie ruszyli z TBS jeszcze budynki nie wykonczne ale już stoją, i już praktycznie wszystko pozajmowane, a warunki wcale kolorowe nie są 1 tyś czynszu, 40 tyś kaucji, i nie jesteś prawnym właścicielem, będzie natomiast możliwość wykupu po iluś latach. Ale dość ten TBS wyszedł , jest przestrzeń, materiały dość dobre cegła, plus gruby styropian, skośny dach. Tak, że przestrzeni mieszkaniowej przybywa kiedyś się zapcha ten rynek, bo płyta jeszcze postoi długo długo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version