Waleczność polskich przedsiębiorców… polska gwardia narodowa?

Dom Badawczy Moison na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców przeprowadził badanie panelowe. Wynika z niego, iż minimum 100 000 polskich małych oraz średnich w firm jest gotowych stworzyć uzbrojone grupy, tudzież takowe współfinansować, w obliczu zagrożenia militarnego ze strony Rosji.

Niemal 50% takich firm zadeklarowało możliwość stworzenia uzbrojonych grup przy firmach.

9517445404_529240b4c9_zPrezes ZPP – Cezary Kaźmierczak – nie jest zdziwiony wynikami badań. Zdaje on sobie sprawę, że przedsiębiorcy są świadomi zagrożeń, jakie niosłaby dla nich okupacja ze strony Rosji.

3774998205_797376a9f4_z17 procent właścicieli firm zatrudniających od 10 do 50 pracowników zadeklarowało, że samodzielnie stworzoną grupy zbrojeniowe, natomiast 27% właścicieli zadeklarowało aktywne wsparcie pracowników. 23% właścicieli firm ulokowanych na wschodzie kraju zadeklarowało, że samodzielnie stworzy taką grupę. Dominika Maison – autorka owego badania – twierdzi, że ten region polski dokładnie wie, z czym może się wiązać rosyjska okupacja, gdyż ma najwięcej stosunków z Rosją.

8448257152_f3dd12afdd_zPrezes ZPP uważa, że zbrojna obrona cywilna jest kluczowym narzędziem do odstraszenia agresora. Ciężko jest bowiem okupować kraj, kiedy z każdej strony ktoś może do Ciebie strzelić. Powinniśmy dążyć – jak mówi Cezary Kaźmierczak – do podobnego poziomu uzbrojenia do Szwajcarii. Prezes ZPP zauważył również, że obrona cywilna jest stosunkowo tania.