Polski rynek pracy 2015/2016. Czy to Ciebie szukają pracodawcy?

Szukasz nowej pracy, masz już wykształcenie, a może studiujesz lub dopiero wybierasz się na studia? W każdym z tych przypadków na pewno interesuje Cię czy na rynku pracy w Polsce w 2016 roku będzie występowało zapotrzebowanie na specjalistów w Twojej dziedzinie.

Na dobry początek spójrzmy jakie profesje były najmilej widziane przez pracodawców w naszym kraju w ubiegłym roku. Statystyki pokazują, że 2015 rok był obfity w oferty pracy w działach: handlu i sprzedaży, bankowości i finansów, ubezpieczeń, zaawansowanych technologii, IT oraz telekomunikacji. Ze wszystkich wymienionych, zapotrzebowanie w stosunku rok do roku wzrosło najbardziej dla informatyków (o niemalże 16%). Wśród nich pożądaną w najwyższym stopniu grupą byli specjaliści IT w administracji, a zaraz po nich programiści. Co ciekawe, większe są też jednak wymagania podkreślane w ofertach pracy dla specjalistów z tej dziedziny. Nie wystarczy już samo wyższe wykształcenie informatyczne. Opanowane w stopniu zadowalającym języki programowania okazują się niezbędne, a dodatkowo sprawdzana jest znajomość języka obcego (w większości przypadków: angielskiego). O dziwo to raczej małe i średnie firmy wykazały największe zapotrzebowanie na informatyków, nie duże koncerny.

W 2015 roku wzrosło również zapotrzebowanie na finansistów – w porównaniu z rokiem 2014 aż o 4%. Spadki odnotowano głównie na stanowiskach zw. z pośrednictwem finansowym, bankowością korporacyjną czy detaliczną, nie były one jednak duże i wywołane zostały raczej wzmożoną konsolidacją oddziałów w tamtym okresie jak również próbami automatyzacji wielu procesów. Najwięcej ofert pracy w finansach skierowanych było do księgowych, jednak nie brakowało również stanowisk audytorskich lub analizy finansowej.

Handel i sprzedaż praktycznie zawsze na takim samym poziomie. Tutaj zauważalne były tylko lekkie wzrosty, co nie oznacza, że pracownicy nie byli poszukiwani. Wręcz przeciwnie. Pracodawcy wystawiali oferty pracy dla sprzedawców usług profesjonalnych (z zakresu inżynierii, techniki czy wcześniej wspomnianych finansów). Ponadto wiele miejsc pracy oferowano farmaceutom. Standardowo stanowiska przy sprzedaży produktów spożywczych również były dostępne. Odwrotnie do specjalistów w dziedzinie IT, tutaj właśnie duże firmy wykazywały znaczniejszą chęć zatrudnienia.

Oczywiście są to jedynie statystyki, nie oznaczają one kompletnego braku pracy dla ludzi wykształconych w innych kierunkach. Najważniejsze to być dobrym w swojej dziedzinie i mobilnym – wtedy na brak pracy raczej nie trzeba narzekać. A co przyniesie nam 2016 rok? Tego dowiemy się w swoim czasie.

P.S. Polecam:

Wolisz klasyczny wpis, a nie MP3? Polecam:

Błędy w CV z perspektywy profesjonalisty. Jak napisać CV skutecznie?

 

3 komentarze do “Polski rynek pracy 2015/2016. Czy to Ciebie szukają pracodawcy?”

  1. Z reguły najprędzej pracę znajdują tzw. ścisłowcy. I jak widać nie jest to rzecz wyssana z palca, a poparta statystykami. Informatycy czy finansiści to grupy z największymi możliwościami zatrudnienia w praktycznie całym kraju, a ponadto zazwyczaj są też najbardziej mobilni – co z kolei zachęca pracodawców. Oczywiście, tak jak zostało napisane na końcu – jeżeli jesteśmy w czymś naprawdę dobrzy to zawsze wyjdziemy obronną ręką i jeśli grozi nam jakiekolwiek bezrobocie to tylko tymczasowe. Warto jednak nakierowywać młodych ludzi na „przydatne” kierunki studiów oraz zachęcać do samodoskonalenia, by w przyszłości więcej było tych, którzy wiedzą co zrobić ze swoim życiem i żadne statystyki im nie straszne. W ostateczności przecież… Zawsze można założyć swój biznes!

    1. Dokładnie… Sama idąc na studia kierowałam się sytuacją na rynku pracy i prognozami na najbliższe lata. Jedyne, co było dość pewne to, że moje ukochane dziennikarstwo czy filologia angielska nie wchodziły w grę – ewentualnie jako drugi kierunek, bo samodzielnie niewiele zdziałałbym z takim dyplomem. Konkretne, ścisłe kierunki – przyszłość bez dwóch zdań.

  2. Wykształcenie wykształceniem, ale ja mam jeszcze jedno spostrzeżenie dotyczące szukających pracy. Strasznie boli mnie fakt, że większość tych narzekających to wieczni studenci bez żadnego doświadczenia. I nie mówię tu o doświadczeniu w pracy zgodnej z kierunkiem studiów albo wysoko płatnym stażu! Niektórzy nawet nie doświadczyli w całym dorosłym do tej pory życiu kelnerowania, stania na kasie czy nawet roznoszenia ulotek. Kilka lat przebimbane, a potem machanie dyplomem magistra i przeświadczenie, że „się należy”. Ostatni akapit wpisu – w punkt. Mobilność to słowo klucz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version