Mona Pegasus przywiózł ponad 102 tysiące ton węgla z Australii

Dopiero co pisałem o transporcie skroplonego gazu, który jest w drodze do portu w Świnoujściu, ale to nie jedyna ciekawostka energetyczna. Statek Mona Pegasus o długości 289 metrów i szerokości 45 metrów kilka dni temu przywiózł do Gdyni ponad 102 tysiące ton węgla z Australii.

To największy w historii statek jaki kiedykolwiek zawinął do gdyńskiego portu – wydarzenie historyczne – a na dodatek ma nas uratować przed niedoborem węgla.

800px-Mona_Pegasus_(IMO_9218868)_,_Port_of_Rotterdam,_Holland_04-Aug-2007_photo-6

Kolos w porcie w Gdyni – masowiec Mona Pegasus

Tymczasem kolejny rząd mówi o nadprodukcji „czarnego złota” w Polsce i koniecznym wygaszaniu polskich kopalń… mamy rzekomo likwidować krajową produkcję w oczekiwaniu na lepsze czasy.

Widzimy, że mimo pozornych różnic światopoglądowych (jedni się pokazują w kościele częściej niż drudzy) w sprawach zasadniczych dla polskiej racji stanu wszyscy politycy są zgodni – Polska ma zgodnie z nowym planem Morgenthaua stać się już nie drugorzędnym, a trzeciorzędnym krajem pastersko-rolniczym.

Ciekawi mnie czy australijski węgiel jest obciążony aż tyloma podatkami i opłatami co polski węgiel?