Mikroelektrownie oraz minielektrownie wodne

Powiem Wam szczerze, że ostatnio zamiast kwestii polityczno-wyborczych bardziej interesuje mnie tematyka ekonomiczna, a w szczególności mocno powiązana z ekonomią energetyka – w szczególności OZE, co widzicie ostatnio na moim miniblogu oszczedzanie.biz 😉 Rozmawiając z ludźmi zainteresowanymi tematem dowiedziałem się, że tylko na Dolnym Śląsku przed 1945 było czynnych przynajmniej kilkaset obiektów takich jak mikro- i minielektrownie wodne, nie mówiąc o tych większych instalacjach, istniejących i pracujących do dziś.

Zniszczenia wojenne i polityka spalonej ziemi w wykonaniu Niemców, polityka zdobywców ze wschodu uznających wszelkie dolnośląskie dobra za „trofiejne” oraz późniejsze rządy komunistów pozostawiły niewielki procent tych obiektów w stanie funkcjonalnym.

Jak jest obecnie?

Uwaga wszystkich skierowana jest na spektakularne wiatraki, jednak moim zdaniem polityka energetyczna w dziedzinie OZE powinna pójść także we wspieranie elektrowni wodnych

Mikroelektrownie, o których wspominam mogą by stworzone na już istniejących stopniach wodnych, wykorzystując starą infrastrukturę dawnych młynów, tartaków itp.. Co więcej takie instalacje tworzą dodatkową retencję, a tyle się mówi o tzw. „suszy hydrologicznej”. Oczywiście są korzyści ekologiczne, dodatkowe siedliska dla ptaków i zwierząt wodnych. Według mnie, przy odrobinie dobrej woli politycznej, Polska mogła by zwiększyć swój bilans udziału energii odnawialnej właśnie dzięki zastosowaniu mini- i mikroelektrowni wodnych na masową skalę.

Potencjał Polski w tej materii jest ogromny – czy przyszli „decydenci” będą umieli go wykorzystać?

P.S. Pozdrowienia dla Jacka z Yard Cups, współuczestnika tych „energetycznych” rozmów.

6 komentarzy do “Mikroelektrownie oraz minielektrownie wodne”

  1. świetny pomysł 🙂 elektrownia wodna + panele i jest się totalnie niezależnym od zewnętrznego świata 🙂 jedyny kabel jaki dochodzi do domu to internet (bezprzewodowy wciąż jest za słaby niestety)

    1. tak, poza tym uważam, że są tysiące (mini), o ile nie dziesiątki tys. (mikro) miejsc w Polsce, gdzie mini/mikroelektrownie wodne mogą być zainstalowane – i ze się powtórzę – poprawi to środowisko naturalne i słabą w skali kraju retencję

      3 pieczenie na jednym ogniu

  2. Bardzo dobry temat wybrałeś, jeżeli komuś coś w oko wpadło to warto się zainteresować. Ostatnio ze znajomymi trochę rozmawialiśmy na studiach o elektrowniach wodnych. Wydaje mi się, że jeżeli ktoś ma podstawową wiedzę to może zarobić, nie małe pieniądze…

    1. tak, zwłaszcza, że one jako OZE podlegają sporym dotacjom – jeśli wiesz gdzie się zakręcić – możesz rzeczywiście wyjśc na duży plus

  3. Jakkolwiek dla laika moze to brzmieć paradoksalnie, mikro- i minielektrownie wodne są najmniej inwazyjnymi w przyrodę zakładami produkcji energii…
    I możliwości w Polsce mamy całkiem niemałe, trzeba tylko zmienić myślenie u „tego lub tamtego” decyzyjnego …

    Kiedyś czytałem ,że przed II WŚ na Dolnym Śląsku było 1500 małych (i maleńkich) zbiorników retencyjnych z których wiele (tu ilości nie pamiętam) wykorzystywano do produkcji prądu…
    Dziś? Kilkanaście czymoże „aż” kilkadziesiąt?

    Z resztą ogólnie stan wykorzystania wód śródlądowych w Polsce jest – delikatnie mówiąc – katastrofalny…
    Zaniedbania w twej dziedzinie niełatwo będzie naprawić…
    A trzeba i to szybko, jeśli choć w niewielkim stopniu chcemy się uchronić przed kolejnymi wielkimi powodziami…
    Zbiorniki retencyjne (i „przy okazji” wykorzystanie ich do produkcji energii elektrycznej) to jeden z elementów tej układanki.

  4. Niestety, ale elektrownie wodne najbardziej ingerują w ekosystem i nie wszystko wygląda tak kolorowe. Nie będzie ani drugą Norwegią, ani drugą Szwecją. Szkoda, że podczas restrukturyzacji naszego przemysłu nasi przyjaciele zza wschodniej granicy nie pozwolili na zgazowanie węgla. Teraz kulejemy jeżeli chodzi o energetykę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oblicz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Exit mobile version